Anastasia Beverly Hills Soft Glam Palette – idealna ślubna paletka?

12:47:00

Witajcie Kochani!

                Muszę się Wam do czegoś przyznać. Zaszalałam ostatnio. Do mojej kosmetycznej kolekcji dołączyła kolejna paletka do makijażu, tym razem taka z wyższej półki. Mowa o przepięknej palecie od Anastasia Beverly Hills zwanej Soft Glam Palette. Paletka pochodzi z serii Bridal, czyli produktów przeznaczonych do makijażu ślubnego, co tym bardziej, w związku z nadchodzącym ślubem, do mnie przemówiło. Jest to moja pierwsza paletka od ABH, dlatego w dzisiejszym poście chciałabym Wam ją pokazać i podzielić się refleksjami o tym produkcie. Serdecznie zapraszam.


     
           Opakowanie i wygląd paletki:


                Jak przy każdej paletce, jaka trafia na mój blog, zacznę od opakowania. Produkt dociera do nas zapakowany w całkiem zwyczajny kartonik w beżowym (kamelowym) kolorze. Gdy dobierzemy się do wnętrza tegoż kartoniku, wydobędziemy paletkę w tożsamym, kamelowym kolorze, wykonaną z mięciutkiego zamszu, co jest tak urocze, że aż ma się ochotę ją przytulić. Sądzę jednak, że to cudeńko może się dość łatwo zetrzeć, a jeszcze łatwiej pobrudzić, więc zbyt praktyczne rozwiązanie to nie jest. Na palecie mamy wytłoczoną nazwę marki, w kolorze różowego złota oraz białą nazwę paletki. Nieco zaskoczył mnie rozmiar paletki, bo w rzeczywistości jest mniejsza, niż sobie wyobrażałam (ok. 1 cm długości większa od czekoladek MUR). Grubość paletki to ok. 1,5 cm (chociaż nie mierzyłam dokładnie). Paletka łatwo otwiera się i zamyka, a przed przypadkowym otwarciem chroni ukryty gdzieś wewnątrz magnesik.

Po otwarciu naszym oczom ukazuje się 14 absolutnie genialnych cieni, sporej wielkości lustereczko oraz mały, dwustronny pędzelek do aplikacji cieni. Wnętrze paletki jest tekturowe w kolorze czarnym, materiał jest błyszczący. Cienie są kwadratowe i ich wielkość w rzeczywistości, wydała mi się mniejsza niż to, co sobie wyobrażałam.  Nazwy kolorów cieni podpisane zostały złotymi literami. Całość prezentuje się przepięknie i będzie prawdziwą gratką dla każdej estetki.

Cienie:


W paletce Soft Glam znajdziemy ich aż 14. Nim powiem co nieco o ich pigmentacji i jakości, omówię kolory i konsystencję:

Tempera: matowy, aksamitny beż,
Glistening: satynowe złoto, delikatnie opalizujące na różowo,
Orange Soda: matowa, pastelowa brzoskwinia,
Sultry: satynowo, metaliczne różowe złoto,
Bronze: metaliczny złoty brąz,
Mulberry: matowa morwa,
Dusty Rose: matowy, brudny róż (ten kolor jest absolutnie przepiękny!),
Fairy: satynowe, jasne złoto,
Burnt Orange: matowa, głęboka pomarańcz,
Sienna: matowy brązowo-ceglasty,
Rustic: matowy, cynamonowy brąz,
Cyprus Umber: matowa, ciemna czekolada,
Noir: matowa, głęboka czerń.


                W palecie przeważają matowe cienie – jest ich aż 9. Cienie metaliczne i satynowe to tylko 5 pozostałych. Przeważają ciepłe barwy.

                Przechodząc do jakości i pigmentacji cieni to muszę przyznać, że marka ABH bardzo mnie zaskoczyła i przekonałam się, że wychwalające ją recenzje nie są wcale przesadzone. Moim zdaniem jakość i pigmentacja tych cieni przewyższa wszystkie paletki, jakie posiadam w swojej kolekcji. Zarówno matowe, jak i satynowe cienie są bardzo mocno napigmentowane, ich barwy są bardzo wyraźne. Najbliższe jakością cieniom matowym byłyby paletki Zoeva, ale te od Anastasi są jeszcze mocniejsze. Co do cieni satynowych i metalicznych najbliższa byłaby im paletka Too Faced, choć na moje oko cienie Anastasi są bardziej wielowymiarowe na powiece. Jakość każdego odcienia jest równie dobra, nie ma tu ani jednego z cieni, który oddawałby kolor w mniejszym stopniu niż pozostałe.



                Cienie blendują się przepięknie, świetnie też łączą się ze sobą. Są bardzo miękkie, wydają się lekkie, jednak w zetknięciu z powieką nie zanikają na niej, a raczej wiernie oddają kolor. Wystarczy dosłownie zanurzenie końcóweczki pędzla w cieniu, żeby przenieść na powiekę pełnię koloru. Minusem tak mocno napigmentowanych cieni może być ich delikatne osypywanie się.
Dobór kolorów w paletce pozwala na stworzenie wielu, przepięknych stylizacji, zarówno dziennych, jak i wieczorowych. Jak wspomniałam na wstępie, paletka dedykowana jest wszystkim pannom młodym i wizażystkom zajmującym się makijażem ślubnym. W internecie znajdziecie więc mnóstwo przykładowych stylizacji ślubnych wykonanych z jej użyciem. Moim marzeniem jest ślubny makijaż wykonany tą właśnie paletką :)
Na koniec o trwałości cieni, która również jest świetna. Nałożone na bazę lub korektor spokojnie przetrwają z nami cały dzień, bez ścierania, wchodzenia w powiekę, czy odbijania się na niej. Nie zauważyłam nadmiernego pylenia cieni, co zdarzyło się w jednej z poprzednich wersji paletki.

Czy ma jakieś minusy?

Pierwsze co nasuwa się na myśl to wysoka cena paletki. Jej koszt jest niemały i wynosi 43 funty (ok. 200 zł). Muszę jednak przyznać, że doskonała jakość produktu przekonuje mnie do wydania większej kwoty.


Przekornie muszę przyznać, że z siłą tej paletki – w postaci bardzo mocno napigmentowanych cieni – łączy się także jej słabość...do cieni trzeba się przyzwyczaić, poćwiczyć wykonywanie makijażu z ich użyciem, bo wcale nie jest tak łatwo się nimi pomalować. Wyraźnie odzwierciedlone barwy sprawią, że każdy nasz błąd będzie dobrze widoczny na powiece. Zauważalna będzie każda nierówność w umiejscowieniu, roztarciu (bądź jego braku) czy nałożeniu zbyt dużej ilości cienia. Zaplanujcie sobie dłuższe posiedzenie przed lustrem, przed pierwszym użyciem, bo założę się, że dla wielu z Was praca z tą paletką polegać będzie bardziej na bardzo delikatnym, wielokrotnym muskaniu powieki cieniem.
Mocny pigment sprawia także, że cienie są dość ciemne (moim zdaniem aż 7 z nich prezentuje się ciemno na powiece) i mogą okazać się przytłaczające, jeśli nie będziemy używać ich z umiarem. Kosmetyki ABH to produkty profesjonalne, dlatego nim po nie sięgniemy, warto wiedzieć co i jak robić, żeby nie zrobić sobie krzywdy.

Podsumowując:

Jestem bardzo zadowolona z zakupu tej paletki i moim zdaniem warta jest zainwestowanych w nią pieniędzy. Marzy mi się zakup kolejnego produktu od Anastasi, tym razem glow kitu. Macie jakiś do polecenia?


Znacie produkty ABH? Macie którąś z paletek Anastasi? A może polecacie inny kosmetyk marki?
Pozdrawiam serdecznie
Joanna







Dziękuję za każdy like, udostępnienie lub komentarz - to bardzo dużo dla mnie znaczy, a także pozwala mi odnaleźć moje czytelniczki i odwiedzić ich blogi. Za każdą Waszą aktywność staram się odwdzięczyć :) Jeśli chcesz, żebym odpowiedziała na Twój komentarz zostaw komentarz z opcją replay, w innym przypadku nie zawsze mam możliwość odpowiedzi. Dziękuje :)

You Might Also Like

7 komentarze

Najnowsze wpisy

Szukaj w tym blogu

Blog Archive

POLUB MNIE NA FACEBOOKU