Uwaga nowość! Makeup Revolution Soph 24 Ultra Proffessional Eyeshadows.

21:30:00

Witajcie Kochani!

Przy okazji mojego wpisu o jednej z najnowszych czekoladek MUR ( Chcolate Rose Gold - jeśli nadal go nie wiedzieliście klikajcie tutaj) wspominałam, że marka dosłowne zarzuciła nas świetnymi nowościami obok których po prostu nie da się przejść obojętne. Ja nie potrafiłam oprzeć się paletce makijażowej stworzonej we współpracy z brytyjską youtuberka SophieDoesNails. Paletka ma 24 przepiękne cienie świetnej jakości i kusi nas cudnym opakowaniem. Potrafilybyscie się jej oprzeć?




To co bardzo lubię i podziwiam u marki Makeup Revolution to stawianie na współpracę z blogerkami i youtuberkami w tworzeniu produktów marki. Jednym z takich udanych przedsięwzięć było stworzenie paletki Fortune Favours the Brave (o której pisałam dla Was tutaj), która przynajmniej na Wyspach była bestsellerem. Podobnie paletka o której dziś mowa, czyli tytułowa Soph, sprzedaję się jak świeże bułeczki. Nie przedłużając wstępu, z współpracy Sophie z MUR powstało takie oto cudeńko.

To co dostrzegamy na pierwszy rzut oka to dbałość o szczegóły. Paletke zakupimy w kartoniku, który jest dodatkowo ofoliowany. Fajny i użyteczny patent i gwarancja tego, że nikt nie wkładał paluszków do naszego kosmetyku. Wewnątrz plastikowa paletka w kolorze nude, z różowo zlotymi napisami. Wygląda uroczo, słodko i bardzo estetycznie. Przyjemnie się fotografuję i dobrze wygląda na Insta. Soph nie jest bardzo dużą paletka, długość mniejsza od czekoladek, szerokość ok 2-3 cm, grubość ok. 1 cm. Nie wiem jak na takiej małej przestrzeni udało się upchnąć te wszystkie, śliczne cienie. Plastik z którego jest wykonana jest porządny, matowy, paletka zamykana jest na zatrzask.  Wewnątrz duże lusterko. Nie ma natomiast dołączonych żadnych pędzelków, tudzież pacynek. Mi osobiście takie rozwiązanie nie przeszkadza. Z dołączonych do paletek pacynek lub kiepskiej jakości pędzelków i tak nie mam użytku.

Po otwarciu paletki naszym oczom ukażą się 24 piękne kolory. Wiele z nich jest bardzo nietypowych, oryginalnych i po prostu ślicznych. Mój wzrok od razu przykuły Mixed Berries- metaliczny fiolet oraz Petrol - połączenie szarości z niebieskim pobłyskiem, które są super efektowne. W paletce znajdziemy 14 cieni matowych i 10 satynowych. Po kolei prezentują się następująco:

Penguin- biały, matowy cień,
Pancakes - beż, matowy cień,
Fairy Lights - błyszczący, szampański cień,
Pink Champagne - szampański róż, błyszczacy cień,
Iced Coffee - ciemny beż, matowy,
Cuppa Tea - jasny brąz,
Grow Old - miedziano złoty, błyszczący cień,
Sparks Fly - różowo złoty, błyszczący cień,
Smokey Bronze - brąz, błyszczący cień,
Mixed Berries - wspomniany wyżej metaliczny fiolet, błyszczący cień,
Tiramisu - ciepły brąz, matowy cień,
Peaches - brzoskwiniowy, zgaszony pomarańcz, cień matowy,
Cloudberry - intensywny pomarańcz, matowy cień,
Pumpkin - ceglany, cień matowy,
Pine Tree - zieleń z brązem, kolejny wyjątkowy kolorek, cień błyszczący,
Petrol - wspomniany wyżej szarości z niebieskim, cień błyszczący,
Pug – khaki, cień matowy,
Danger – kasztanowy, cień matowy,
Strawberry Sweets – róż, cień matowy,
Festive Flame – ciemno miedzieny, cień błyszczący,
Cooper Coin – miedź, cień błyszczący,
Mug Cake – ciemny ciepły brąz, cień matowy,
Rosewood – ciemny, zimny brąz, cień matowy,
Nightmare – czarny, matowy cień.





                Jednym słowem otrzymujemy paletkę, która jest mega uniwersalna. Sprawdzi się przy makijażu dziennym np. do pracy, gdyż zawiera mnóstwo matowych brązowych, beżowych cieni, a także te jasne, dzięki którym możemy ładnie wymodelować oko. Można ją swobodnie wykorzystać przy makijażu wieczorowym, smokey, gdyż ciemnych kolorków jest tutaj sporo, a na pewno wystarczająco dużo by takowy stworzyć. Znajdzie swój użytek u fanek błyszczących, wyszukanych makijaży, bo znajdziemy tu kilka naprawdę oryginalnych kolorków dających pole dla wyobraźni. Dla każdego coś miłego.
Cienie mają dobrą pigmentację, poniżej na zdjęciach macie prezentację jednego przeciągnięcia cieniem po ręcę.  Ładnie się blendują i łączą z innymi cieniami. Dobrze się utrzymują w ciągu dnia.
Koszt paletki to 10 funtów, co nie jest jakąś zawrotną kwotą biorąc pod uwagę jej uniwersalność, jakość i liczbę cieni jaką oferuję.
Można ją zakupić na stronie producenta, natomiast według oficjalnej strony MUR na FB jest informacja, że będą dostępne w Polsce w drugiej połowie listopada.
Tutaj (klik klik) małe podsumowanie po 3 miesiącach używania.

Dajcie znać co myślicie o paletce od SophieDoesNails? Czy chciałybyście się wyposażyć w takie cudeńko, a może zupełnie nie trafia w Wasz gust?

Pozdrawiam serdecznie
Joanna 

You Might Also Like

6 komentarze

Najnowsze wpisy

Szukaj w tym blogu

Blog Archive

POLUB MNIE NA FACEBOOKU