Mój miesiąc – lipiec/sierpień/wrzesień 2017. Podsumowanie wakacji. Urodzinowe pirackie party, kryminały, thrillery i horrory po których nie można zasnąć.

21:13:00

Witajcie Kochani!

Bardzo dawno nie było blogowego podsumowania miesiąca i okropnie chciałam się z Wami podzielić moimi wrażeniami z wakacji. Niestety pech chciał, że komputer wywinął mi numer i nieobyło się bez reinstalacji systemu i utraty części danych.  Tym samym ten post jest tak mocno spóźniony, że dołączę do niego moje polecenia września. W tym poście przeczytacie o tym jak zorganizowałam swoją imprezę na 30 urodziny, co czytałam i oglądałam w czasie wakacji. Tak się dziwnie złożyło, że ostatnimi czasy królowały u mnie horrory, thrillery i kryminały. Jeśli lubicie takie klimaty i ogólnie jesteście ciekawe co działo się u mnie ostatnio to  zapraszam serdecznie na nowy wpis : )



Blog i blogowanie.

Zapewne zauważyłyście, że czasu na blogowanie nie miałam zbyt dużo, tym samym mój blog odnotował dość słabe rezultaty jeśli chodzi o liczbę wyświetleń i nowych postów. To się oczywiście w najbliższym czasie zmieni. Z drugiej strony jestem ogromnie szczęśliwa, że moja stronka dobiła do ponad 100 000 odsłon. Dla mnie to niesamowity wynik o którym nigdy nawet nie marzyłam. Bardzo dziękuję wszystkim, którzy odwiedzili bądź regularnie odwiedzają mój blog i zostawiają swoje komentarze. To bardzo wiele dla mnie znaczy i motywuje do dalszego pisania:)

Wakacje w Wielkiej Brytanii.




Tegoroczne, brytyjskie lato, zwłaszcza w lipcu, było niesamowicie gorące i udane, najcieplejsze i najbardziej słoneczne od lat. Wyspiarze czasem żartują, że lubią lato, bo deszcz robi się cieplejszy. Tym razem deszczu było jak na lekarstwo, co jest bardzo miłą odmianą i odskocznią od tego co się zapowiada na jesień. Ale dość o pogodzie. Lipiec to mój ulubiony miesiąc w roku, czas moich urodzin, a tegoroczne były wyjątkowe, bo szczęśliwie dobiłam do trzydziestki. Taką okazję trzeba było uczcić w gronie przyjaciół. Chciałam też żeby moja impreza była inna niż wszystkie i zdecydowałam się na tematyczne party w pirackim stylu : ) Pirackie dlatego, że dzień po imprezie w moim miasteczku organizowany jest Dzień Pirata. Mieszkańcy przebierają się za piratów, a nad morzem odbywają się przeróżne imprezy. Inspiracje na dania zaczerpnęłam z Pinteresta, a w ich realizacji pomógł mi szwagier, siostra i mój ukochany, bo sama zapewne bym sobie z tym wszystkim nie dała rady. Pierwszy raz korzystałam z tej aplikacji w praktyce i nie mogę nie napomknąć, że przy szukaniu idei, inspiracji i pomysłów jest ona po prostu niezastąpiona. Jeśli chcecie zobaczyć moje tablice na Pinterest to zapraszam tutaj.   A poniżej zdjęcia tego co przygotowaliśmy:





Oczywiście nie wszystko wyglądało tak perfekcyjnie jak na internetowych fotkach, a jednak myślę, że mocno daliśmy radę. Wśród przekąsek znalazły się : Podwójna deska serów, Wędlinki, salami i kabanoski, Faszerowane jajka z pieczarkami i suszonymi pomidorami, Złote i srebrne ciastka Oreo, Roladki – pikantne, ze szpinakiem, z łososiem, Surówka jarzynowa z pikantnymi krewetkami, Owocowy statek z arbuza i melona, Owocowe bezy, Torcik marcepanowy.
Jak możecie się domyślać impreza była bardzo udana…a na następny dzień ani mi, ani nikomu z moich gości nie udało się dotrzeć na Dzień Pirata: P

Filmowo, serialowo i książkowo wakacyjny czas upłynął mi głównie na kryminałach, thrillerach i horrorach. Zacznę od tych ostatnich.

Filmy:

Każdy fan horrorów słyszał zapewne o Annabelle: Creation (Annabelle. Narodziny zła). Seans  zaczyna się bardzo niewinnie. Skromna, amerykańska para, mieszkająca na prowincji. On lalkarz, ona pani domu. Ich rodzinne szczęście to głównie urocza, wszędobylska córka, będąca dla rodziców całym światem. I nagłe nieszczęście. Nieprzewidywalny wypadek, który zmienia tą rodzinną sielankę w prawdziwy dramat.  Po dwunastu latach od wypadku Mullinsowie decydują się na przyjęcie pod swój dach zakonnicy i grupki osieroconych dziewczynek z zamkniętego sierocińca. Dla tych ostatnich nowy dom okaże się być prawdziwym koszmarem, a stworzona wiele lat temu przez Pana Mullinsa lalka na długo pozostanie w ich pamięci.
 Po mocnych wrażeniach jakie zapewniły mi Annabelle oraz obie części Conjuring przed Annabelle: Creation byłam przygotowana na porządną dawkę strachu. A jednak film przerósł moje oczekiwania i był znacznie bardziej przerażający niż się spodziewałam. W kinie wiele osób siedziało z głowami skierowanymi w ziemię, nie patrząc nawet na ekran. Sama miałam ochotę wyjść w połowie seansu, bo po prostu miałam dosyć. Wytrzymałam jednak do końca, a później bałam się zasnąć przez kilka dni. Dosłowinie! Dlatego też Annabelle. Creation polecam jedynie fanom tej serii, bądź dobrych horrorów.

47 Meters Down (Podwodna Pułapka) to historia dwóch sióstr, które wybierają się na wakację do Meksyku. Cudowne krajobrazy, gorący klimat, drinki, imprezy i dwie samotne turystki. Atrakcyjne dziewczyny szybko zapoznają miejscowych chłopców, który proponują im przygodę życia: obserwację rekinów z klatki zanużonej na głębokości 5 metrów pod wodą. Terotycznie nic złego nie może się wydarzyć, a szansa na przygodę jest jedyna w swoim rodzaju. Po krótkim wahaniu dziewczyny decydują się na nurkowanie. Niestety nie wszystko idzie zgodnie z planem, a ich klatka ląduje na głębokości 47 metrów w wodzie pełnej drapieżnych rekinów. Dodatkową atrakcją jest zapas tlenu dający im szanse na przeżycie pod wodą jedynie przez godzinę...
Film okazał się dużo lepszy niż się tego spodziewałam. Zakładałam, że będzie to kolejny horror skupiający się na żarłocznym rekinie, który za wszelką cene chce zabić bohaterów. Tymczasem widzimy głównie dramatyczną historię głównych bohaterek, która w otchłani walczą o przetrwanie. Fabuła wciąga, a akcja jest pełna napięcia. Jest rówież w sam raz strasznie. Naprawdę horror wart obejrzenia.

Film It (To) to ekranizacja powieści Stephana Kinga. Opowiada on historię małego, tajemniczego miasteczka Derry w stanie Maine. Opowieść tą oglądamy oczami dzieciaków zamieszkujących to niefortunne miejsce na ziemi. Bohaterom filmu przytrafiają się liczne mroczne przygody, zwidy. Dzieciaki odkrywają, że te omamy są inne dla każdego z nich i odzwierciedlają ich największe lęki. Sprawcą zamieszania w Derry jest natomiast mroczny klaun Pennywise, polujący na dzieciaki. Jedyną szansą na pokonanie go jest zjednoczenie sił i przezwyciężenie własnych lęków. Czy dzieciakom uda się pozbyć tajemniczego TEGO z ich miasteczka?
It to w mojej ocenie fajny film, który oglądałam z dużym zaciekawieniem i mniejszą niż zazwyczaj na takich seansach dawką strachu. Nie jest on mrożącym krew w żyłach horrorem, gdzie na ekranie pokazane są hektolitry krwi, wyprute flaki czy piszczące i biegające bezmyślnie dzieciaki, jedno po drugim załatwiane na ekranie przez jakieś tajemnicze zło. It oferuje coś więcej, jest bardziej wyważony. Oprócz strachu znajdziecie tutaj jeszcze ciekawe historie Derry oraz dorastających w nim dzieciaków. Poznacie ich nie dokońca kolorowe życie, środowisko, obawy, lęki i uczucia. A to wszystko bez kolorowania i słodzenia. Gra aktorska młodych aktorów również godna podziwu. Warto zobaczyć.

Seriale:

Nie sposób nie zacząć od sezonu siódmego Gry o tron (Game of Thrones), który jest od dawna moim ulubionym serialem. Część siódma była znakomita, w Westeros zawrzało. Fabuła była tak pełna nieprzewidywalnych zdarzeń i zwrotów akcji, że naprawdę nie sposób to opisać. Na każdy odcinek wyczekiwałam z niecierpliwością, a następnie oglądałam je z zapartym tchem, ciągle chcąc więcej. Co ciekawe serial zboczył na troszkę inne tory niż się tego spodziewałam i odbiegł od treści powieści na której jest oparty. Naprawdę ciekawie, gorąco i nieprzewidywalnie. Jeśli nadal jeszcze nie znacie Gry o tron koniecznie musicie to nadrobić!

13 powodów (Thirteen Reasons Why) czyli najnowszy serial Netflixa odkładałam w czasie, bo wydawało mi się, że wyrosłam z historii o nastolatkach i kolejna niewiele może mnie zaskoczyć. Okazało się, że myliłam się na całej linii, a serial jest tak rewelacyjny, że obejrzałam go ciurkiem w jeden weekend. Nastoletnia Hannah Baker popełnia samobójstwo. To zdarzenie jest szokiem dla znajomych dziewczyny, w szczególności Clay’a, który darzył ją uczuciem. Pewnego dnia znajduje on pod drzwiami swojego domu 13 kaset magnetofonowych, które nagrała... Hannah.  Samobójczyni postanowiła wyjaśnić wszystkim znajomym, krok po kroku, przyczyny z jakich targnęła się na swoje życie. Haczyk polega na tym, że każdy do którego trafią nagrania jest w jakiś sposób winny jej śmierci...

Piraci (Black Sails) nie najnowszy serial (pierwszy sezon powstał w 2014 r.), który odkryłam całkiem niedawno, a okazał się strzałem w 10. Osadzone w realiach historycznych zmagania piratów z brytyjskimi kolonialistami, a także między sobą. Serial pełen akcji, znakomistych scen walki na morzu, a także intryg, walk o władzę i wpływy. Każdy z bohaterów jest w inny sposób kuszony przez los, żadnemu z nich nie można do końca zaufać, są tak bardzo zmienni, że kogoś kogo polubimy w pierwszym sezonie znienawidzimy w ostatnim.

Książki:
Moje książkowe odkrycie to dwa thrillery szwedzkiego pisarza Stefana Ahnhema z serii o Fabianie Risku:
1.       Ofiara bez twarzy – debiut tego autora, opowiada historię mordercy, który za cel wybrał sobie nie jedną osobę, a całą dawną klasę z podstawówki. Dodatkowo jednym z uczniów nieszczęsnej klasy był także prowadzący śledztwo Fabian Risk. Pedantyczny zabójca działa zgodnie ze szczegółowo obmyślonym planem, przez co jest nieuchwytny. Kolejne osoby z klasy giną bez śladu. Śledztwo przybiera coraz to nowe wątki, a czasu jest tylko mniej. Czy uda się rozszyfrować motyw i położyć kres działaniom psychopaty?
2.        Dziewiąty grób – dwa różne morderstwa, mające miejsce w dwóch różnych krajach i dwójka śledczych próbujących uchwycić sprawcę tych czynów. Z pozoru nic tych dwóch zdarzeń nie łączy. Kiedy dochodzi do kolejnych zabójstw zagadka powoli zaczyna układać się w całość. Wszystkie ofiary łączy brak...pewnych organów ciała, innych u każdej. Prawda jaka  ukrywa się za tymi zbrodniami oraz motyw działania zabójcy są dużo straszniejsze niż można się było tego spodziewać.  

W poprzednich postach napisałam dla Was także o Zapisane w wodzie i Za zamkniętymi drzwiami.

I to tyle jeśli chodzi o moje podsumowanie wakacji, które niestety już za nami. Dajcie znać czy znacie albo chcecie zobaczyć, przeczytać, któreś z polecanych przeze mnie pozycji.

Pozdrawiam serdecznie


Joanna

Dziękuję za każdy like, udostępnienie lub komentarz - to bardzo dużo dla mnie znaczy, a także pozwala mi odnaleźć moje czytelniczki i odwiedzić ich blogi. Za każdą Waszą aktywność staram się odwdzięczyć :) Jeśli chcesz, żebym odpowiedziała na Twój komentarz zostaw komentarz z opcją replay, w innym przypadku nie zawsze mam możliwość odpowiedzi. Dziękuje :)

You Might Also Like

2 komentarze

Najnowsze wpisy

Szukaj w tym blogu

Blog Archive

POLUB MNIE NA FACEBOOKU