Co to jest detoks cukrowy i czy ciężko przez niego przejść. Recenzja książki i terapii Filippy Salomonsson "Detoks cukrowy".

21:29:00

Witajcie Kochani !

Przygotowując dla Was kilka zaległych wpisów uświadomiłam sobie, że w dalszym ciągu na blogu nie miałam czasu umieścić recenzji książki i opartego na niej detoksu cukrowego wg Filippy Salomonsson "Detoks cukrowy” która obiecałam Wam jeszcze w marcu. Dziś nadrabiam tą zaległość i zapraszam Was na recenzję nie tylko samego poradnika, ale także 3 tygodniowego programu mającego na celu pomoc nam pozbyć się złego cukru z naszej diety. Jeśli jesteście ciekawi co to jest detoks cukrowy, jak go przeprowadzić i czy to w ogóle jest wykonalne to zapraszam na wpis :)

“Detoks cukrowy”
Filippa Salononsson
Wydawnicto: Rea-sj
Liczba stron:143
Cena:39,90 zł



O czym jest ta książka?

Jak przy recenzji każdego poradnika, zacznę od krótkiego omówienia jego treści:

1. Wstęp. Zdaniem dietetyka  - rozdział wprowadzający do lektury i zawierający krótka opinię dietetyka Doroty Bień na temat detoksu cukrowego.
2. Moja przygoda z cukrem - w rozdziale tym autorka opisuje nam swój niegdysiejszy stosunek do cukru, a szerzej mówiąc jej doświadczenia z cukrem w diecie. Filippa pisze w bardzo fajny, angażujący i przyjacielski sposób. Historia która przedstawia jest tak naprawdę bardzo podobna do moich, jak i pewnie wielu z Was doświadczeń ze spożywaniem cukru, mówiąc ogólnej z odżywianiem, nie do końca zdrowym, dobrym podejściem do jedzenia. Sama historia wydaję mi się nieco przerysowana i nie do końca wierzę w obwinianie cukru za całe zło jakie nas w życiu spotyka. A jednak jest pouczająca. Już na tym etapie możemy zauważyć, jak wiele (albo wręcz zbyt wiele) tego składnika znajduję się w naszym codziennym życiu.
3. Co to jest cukier - bardzo ciekawy rozdział omawiający rodzaje cukru jaki znajduję się w jedzeniu współczesnego człowieka wraz ze wskazaniem, który z tych rodzajów faktycznie nam szkodzi i nie powinien być przez nas spożywamy. 
4.Czyste jedzenie i jedzenie spersonalizowane -to rozdział opisujący przemyślenia i wskazówki autorki odnośnie jedzenia po jakie powinniśmy sięgać na co dzień.
5. Twój detoks cukrowy - to już kwintesencja całej książki, z rozdziału dowiemy się jak przeprowadzić nasz detoks cukrowy. Znajdziemy tu sporo podpowiedzi odnośnie organizacji detoksu i przygotowania do niego, rady odnośnie tego jak radzić sobie z jedzeniem na mieście podczas detoksu, z robieniem zakupów, porządkowaniem kuchni. Znajdziemy gotowe listy zakupów i motywacje mające jeszcze bardziej pomóc nam przejść przez cały proces.
6. Przepisy- to już receptury dań jakie spożywać będziemy na detoksie.
7. Zdrowy styl życia po zakończeniu programu – porady o tym jakich wyborów żywieniowych dokonywać po zakończniu detoksu cukrowego, oraz przepisy na pyszne i zdrowe, słodkie przekąski.

Czym właściwie jest detoks cukrowy?


Detoks cukrowy możemy wytłumaczyć jako okres czas, w którym decydujemy się na wyeliminowanie lub znaczne ograniczenie spożywania cukru, bądź szkodliwych rodzajów cukru z naszego pożywienia.
Ten proponowany przez Filippę trwa przez 3 tygodnie, następnie jeden tydzień to okres wychodzenia z diety.



Czy łatwo przejść przez detoks cukrowy?

Detoks cukrowy nie jest pierwsza eliminacyjna “dieta” jaka wypróbowuje, nie jest tez pierwszym moim podejściem do ograniczenia cukru. Od lat nie słodzę już herbaty, ani kawy (tą ostatnio znacznie ograniczyłam), staram się wybierać zdrowe słodycze albo domowe albo sklepowe oparte na orzechach, ziarnach, owocach, oraz zastępować je owocami. Zamiast soków sięgam po zdrowe smoothie. Mój organizm jest przyzwyczajony do spożycia dużej ilości warzyw. Tym samym detoks cukrowy nie był dla mnie, aż tak wielkim wyzwaniem jakim może się okazać dla osoby żywiącej się w sposób tradycyjny i lubiącej słodycze. Osobiście przejście przezeń oceniam jako łatwe, choć przygnębiające, co opiszę w dalszej części wpisu. 


Jedzenie podczas detoksu.

Podczas detoksu cukrowego codziennie spożywać będziemy 4 posiłki: śniadanie, przekąskę, lunch i obiad. Mogłoby się wydawać, że to trochę mało jednak moim zdaniem posiłki są na tyle sycące, że cztery dziennie w zupełności wystarczą. To co będzie stanowiło podstawę naszego detoksu to jak pewnie słusznie przypuszczacie warzywa, w tym spora część dań jest w wersji “raw” czyli zupełnie surowe warzywa. Oprócz warzyw w daniach znajdziemy różne serki, swoja drogą przepyszne, naturalny jogurt, nasiona, zboża, orzechy. Nie będzie tutaj ani grama mięska. Jeśli chodzi o picie to dozwolone są i kawa i herbatka, soki jednak pod warunkiem, ze nie zawierają cukru, bądź sami tego cukru nie dodamy.

Teraz przejdźmy do konkretów czyli jedzenia jakie jemy podczas detoksu cukrowego. W mojej ocenie jest ono w większości przypadków przepyszne i bardzo sycące, przy czym nasz brzuch pozostaję cudownie lekki. Na śniadania najchętniej sięgałam po orzechy z jogurtem, na przekąskę po migdały w rozmarynie. Wśród propozycji na lunch i obiad smakowało mi praktycznie wszystko co znajdziemy w książce: przepyszny nadziewany, pieczony batat, sycąca sałatka z ciecierzycą i kiełkami, “raw bowl” czyli surowe warzywka z serkiem, komosą ryżową i makiem, pizza kalafiorowa, sałatka śródziemnomorska i inne. Każdy z przepisów zaskakiwał mnie w pozytywny sposób, chętnie do nich wracam także teraz po cukrowym detoksie.


Jak w praktyce wygląda detoks cukrowy?

Początkowo przechodząc na detoks cukrowy czuć lekki niedosyt taką ilością posiłków i chęć na słodycze, która trwa przez ok 4 dni. Później stopniowo maleje, chociaż w moim przypadku nie znikła całkowicie. Pierwszym co zauważymy na cukrowym detoksie jest brak napadów wilczego głodu, za co bardzo doceniłam tą metodę. Zazwyczaj w okolicach godz. 17 dopada mnie spadek  formy, brak energii i ogromna chęć opałaszowania czegoś pysznego, co zazwyczaj kończy się objadaniem się na zapas. Przy detoksie ten problem praktycznie całkowicie znikł już po kilku dniach.
Z czasem organizm przyzwyczaja się do pożywienia i mniejszej dawki cukru. Detoks przebiega w zasadzie ok.
W trzecim tygodniu nastąpił przykry spadek nastroju. Takie przygnębienie i momenty smutku bez wyraźnego uzasadniania lub przyczyny. Zazwyczaj w takich chwilach sięgam po jakiś owoc, słodycz bądź masło orzechowe i problem znika. W czasie detoksu cukrowego nie można tego zrobić, tym samym stan przygnębienia nie przechodzi. Dlatego nie polecam podejmowania się detoksu cukrowego osobom, które mają problemy ze spadkiem nastroju, bądź też przygnębieniem.
I już. Trzy tygodnie za nami. Czas płynie niesamowicie szybko, zanim się obejrzysz będziesz mieć detoks cukrowy za sobą. Teraz czas na zdrowe odżywianie po zakończeniu programu.


A jak jest z przyrządzaniem dań na detoksie?

Gotowanie i przygotowanie dań na detoksie cukrowym nie jest trudnym ani czasochłonnym zadaniem (w przeciwieństwie do np. diety przyspieszającej metabolizm). Mamy 4 dania dziennie, z czego przekąska to robota na max.15 min. Śniadanie podobnie. Lunch i obiad zabiorą nam więcej czasu jednak nigdy nie będzie to więcej niż 1 godzina.


Czy na detoksie traci się kilogramy?

Hmm...niestety w moim przypadku waga stała w miejscu i w ciągu 3 tygodni nie zrzuciłam ani kilograma, mimo, że regularnie ćwiczyłam na siłowni. Celem detoksu nie jest oczywiście utrata wagi, ale taki bonus byłby miłym dodatkiem. Jestem ciekawa czy ktoś z Was taki detoks przeszedł i po drodze stracił trochę kilogramów?

Detoks cukrowy dla kogo?

Myślę, że odstawienie cukru na okres 3-4 tygodni dobrze wpłynie na zdrowie każdego, dlatego polecam wypróbować go na sobie, każdej osobie zainteresowanej własnym zdrowiem, z wyjątkiem o którym pisałam powyżej. Szczególnie warto zdecydować jeśli czujemy lub widzimy, że w naszej diecie cukru jest za dużo i chcemy to zmienić, albo nie zdajemy sobie sprawy jak dużo cukru właściwie spożywamy.

Detoks cukrowy czy dla mnie?

Po odbyciu detoksu jestem zdecydowanie na tak :) w moim odczuciu było to dość łatwe i przyjemne zadanie. Dzięki detoksowi zrozumiałam jak duży wpływ na nasze zdrowie, samopoczucie a nawet nastrój ma spożywamy cukier. Dowiedziałam się też jakie spośród nawet naturalnych produktów zawierają spore ilości cukru, odkryłam co powoduje u mnie napady głodu i jak z tym walczyć. Nie wyeliminowałam słodkości całkowicie z mojego menu, jednak jest ich teraz nieco mniej (z wyjątkiem tego co jem na wakacjach - co Wam w krótce opiszę) i łatwiej jest mi się oprzeć różnym cukrowym pokusom sprzed lat ;) 

O książce

Na koniec jeszcze kilka słów o samej książce “Detoks cukrowy”. Książka jest bardzo ładnie wydana, ma miękką okładkę z dużymi zakładkami. Wewnątrz mnóstwo apetycznych zdjęć dan jakie przygotowujemy podczas detoksu, a także zdjęcia samej autorki. Treść książki interesująca, podana zwięźle i w sposób przyjazny czytelnikowi. Wydanie bardzo estetyczne i trafiające w mój gust. Z przyjemnością zaglądam do tej książki i myślę, ze warto ją mieć nawet jeśli na sam detoks się nie zdecydujemy, gdyż jak wspomniałam zawiera wiele ciekawych i pysznych przepisów:)
To na tyle. Gratuluję wszystkim, którzy dotarli do końca wpisu. 

Jestem ciekawa czy przeprowadzaliście u siebie detoks cukrowy bądź inny? Jak wrażenia? A może macie ochotę się nań zdecydować? 

Pozdrawiam serdecznie
Joanna


You Might Also Like

2 komentarze

Najnowsze wpisy

Szukaj w tym blogu

Blog Archive

POLUB MNIE NA FACEBOOKU