Ulubione pigmenty z Inglota.

18:54:00

Witajcie Kochani !
                Błysk na oku, cień mieniący się milionem barw, nieoczywiste kolory to to co makijażowe sroczki uwielbiają najbardziej. Pigmenty, bo o nich będzie mowa, są zawsze świetnym pomysłem na dodanie oku ekstra blasku, zaakcentowanie oka lub stworzenie zaskakującego makijażu, który nie pozostanie niezauważony. Dziś napisałam dla Was o moich dwóch ulubionych pigmentach marki Inglot, które moim osobiście zdaniem super podkreślają niebieski kolor tęczówki. Jeśli jesteście ich ciekawe to zapraszam na wpis.

                Pierwszy z pigmentów, cień do powiek AMC Pure Pigment o nr 86 to absolutny must have posiadaczek niebieskich oczu. Baza pigmentu ma kolor delikatnego brązu, natomiast drobinki pobłyskują na kolor różowy bądź lekko złoty. Całość prezentuje się po prostu zjawiskowo i trudno oderwać wzrok od takiego makijażu. Moje oczy są dość małe stąd zdarza się, że cienie w intensywnych barwach, bądź bardzo ciemne je przytłaczają. Przy tym pigmencie nie mam tego problemu. Wygląda u mnie dobrze nałożony na całą powiekę, a także jako jedynie akcent. Przepięknie lśni w słońcu i cudownie się mieni w sztucznym świetle. Cień jest wysokiej jakości, dobrze nałożony, trzyma się na powiece przez wiele godzin. Przy nakładaniu go na oko, trzeba uważać, żeby nie obsypał się na powiekę, bo trudno go później strzepać lub zmyć bez zniszczenia makijażu. Można również pokusić się o wcześniejsze wykonanie makijażu oka, a późniejsze twarzy, dzięki czemu możemy być pewne, że mamy możliwość spokojnie zmyć okruszki, które obsypią się na policzki. Cień ma pojemność 2 g, używa się go minimalną ilość (wystarczy dosłownie wziąć resztki produktu z wieczka) i wystarczy na długi czas. Jego cena to 39 zł.




                Drugi z pigmentów to Cień do powiek AMC Pure Pigment o nr 24 to brąz nieco ciemniejszy od tego jaki mamy w pigmencie o nr 86, ze drobinkami opalizującymi na złoty kolor. Ten ciepły kolor również ślicznie kontrastuje z niebieską tęczówką, maksymalnie podbijać jej kolor. Pigment jest dość ciemny, stąd jak macie bardzo małe oczy może okazać się zbyt przytłaczający. Osobiście wolę go dodać jako akcent do makijażu (np. jako kreskę), niż stosować na całą powiekę. Wszystkie uwagi dotyczący nr 86, dotyczą także tego cienia. Jego cena to 33 zł, za 2 g pojemności.







                A Wy czy macie w swojej kolekcji pigmenty Inglot? Jakie kolory polecacie? A może jesteście posiadaczkami innych opalizujących na kolory tęczy pigmentów lub cieni?

Pozdrawiam serdecznie

Dziękuję za każdy like, udostępnienie lub komentarz - to bardzo dużo dla mnie znaczy, a także pozwala mi odnaleźć moje czytelniczki i odwiedzić ich blogi. Za każdą waszą aktywność staram się odwdzięczyć :)

You Might Also Like

1 komentarze

Najnowsze wpisy

Szukaj w tym blogu

Blog Archive

POLUB MNIE NA FACEBOOKU