Skóra fascynująca historia. Yael Adler. Recenzja książki.

20:08:00

                „Skóra fascynująca historia” Y. Adler to chyba obecnie najgłośniej opiewana książka w blogosferze.  „Odkrywczy sposób rozumienia skóry” niemieckiej dermatolog również i mnie zafascynował na tyle, że gdy tylko książkę miałam możliwość zakupić, zrobiłam to bez chwili zawahania. O czym tak naprawdę jest ta książka? Czego się z niej dowiemy i dla kogo ją polecam w dzisiejszym wpisie. Zapraszam.


                Książka: „Skóra fascynująca historia”
                Autor : Dr med. Yael Adler.
                Wydawnictwo: Feeria
                Strony: 383, miękka oprawa
                Cena: 37,90 zł (7,10 funtów)

                Wyobraź sobie, że żyjemy w świecie marzeń, w którym mamy swobodny, nieograniczony dostęp do dermatologa - fachowca. I nie mówię tutaj wcale o wizycie w gabinecie lekarskim, mam na myśli dermatologa przyjaciela, osobę z którą mogłabyś swobodnie porozmawiać sobie przy popołudniowej kawce. Bez ograniczenia czasu na wizytę lekarską. Bez numerków i kolejek. Kogoś, kto cierpliwie i dokładnie wytłumaczył by wszystkie wątpliwości dotyczące Twojej skóry. Człowieka gotowego odpowiedzieć na bardzo wiele pytań w sposób prosty i konkretny. Osobę z otwartym umysłem i wyznającą zasadę „nic co ludzkie nie jest mi obce”, przy której nie czułabyś się ani przez moment skrępowana, nawet gdyby padł temat tabu. Lekarza, który wykonuję swój zawód z pasją i oddaniem, a wręcz tą pasją zaraża otoczenie. Dermatologa, któremu możesz zaufać, bo swoją fachowością i łatwością przekazu, skomplikowanej de facto, wiedzy powoduje, że jesteś gotowa oddać w jego ręce jeden ze swoich największych skarbów: Twoją skórę. Takie właśnie wrażenie zrobiła na mnie autorka książki „Skóra fascynująca historia” Yael Adler, a uwierz mi po 16 latach życia z trądzikiem i niezliczonych wizytach u przeróżnych dermatologów, dermatologowi wcale nie jest łatwo zrobić na mnie dobre wrażanie i wzbudzić zaufanie.

                W swojej książce doktor Adler zabierze Cię w podróż po jednym z najbardziej fascynujących organów ciała – skórze. Jest to bardzo długa i fascynująca podróż. Podróż nie mająca w sobie wiele z akademickich wykładów z fizjologii skóry, ani nie obfitująca w medyczny żargon. Jest to raczej przygoda kojarząca się z serią kreskówek „Było sobie życie”, ujęta tak prosto i pragmatycznie jak tylko się da. I to właśnie jest siła tkwiąca w tej książce, sprawiająca, że lektura jest dla przystępna dla każdego, kto tylko zechce po nią sięgnąć.

Twoja wędrówka w świat skóry będzie kompleksowa. Wyruszysz od budowy skóry, po jej fazy rozwoju, potrzeby, zagrożenia, poprzez higienę i bardziej zaawansowane zabiegi z zakresu dermatologii i medycyny estetycznej. Dalej dowiesz się co nieco na temat skóry i seksu. Na sam koniec  kilka słów o diecie i jej wpływie na naszą skórę.

                Pierwsza części książki w sposób bardzo obrazowy przypomni Ci i wytłumaczy wiedzę z zakresu biologii jaką zapewne każdy z nas wyniósł ze szkoły. Czyta się ją błyskawicznie i założę się, że na Twojej twarzy nie raz pojawi się uśmiech. Z częścią drugą jest już trochę inaczej. Pojawiają się poważne tematy i treści, które mnie osobiście nie raz przyprawiały o gęsią skórkę. Pani doktor nie raz pogrozi nam palcem. Przeczytaj uważnie przekaz o korzystaniu ze słonecznych kąpieli , wykonywaniu tatuażu i makijażu permanentnego.  Mnie on skutecznie odstraszył zwłaszcza od dwóch ostatnich zabiegów.



W części drugiej znalazłam najbardziej interesujący mnie temat dotyczący higieny naszej skóry, a podejście Yael Adler do tego zagadnienia szczerze mnie zaskoczyło. Pani doktor bezlitośnie rozprawia się z obiecującymi gruszki na wierzbie reklamami kosmetyków, tłumacząc, że to po prostu nie może zadziałać. Tubki, ampułki, słoiczki? Nie! Peelingi? Nie! A może stosowanie olejów? Nie!  To może chociaż gorąca kąpiel w pianie? Również kategoryczne nie! „To co każdego dnia fundujemy własnej skórze, ociera się wręcz o (nieumyślne) okaleczanie ciała”-mówi w swojej książce dermatolożka. Mniej może czasem znaczyć więcej! Ten fragment książki polecam wszystkim miłośniczkom dbania o urodę. Mi dał bardzo dużo do myślenia.

W części trzeciej dotyczącej seksu i skóry „te sprawy” zostaną Ci przedstawione z humorem, okraszone opowiastkami, dygresjami i zabawnymi historyjkami z praktyki medycznej Pani doktor. Temat jest bogaty i fascynujący. Pojawiają się liczne ciekawostki. Czy stosunek przed terminem rozwiązania może pomóc przyspieszyć poród? Czy chorobą weneryczną można zarazić się bez seksu?  Jaki cel mają pocałunki? A także wiele więcej ;-)

W części czwartej dowiesz się co nieco o tym jak się odżywiać, co dorzucić do swojej diety, żeby Twoja skóra wyglądała pięknie i czuła się świetnie. A także dlaczego nie warto szaleć z suplementami diety.

Na koniec krótkie podsumowanie i przesłanie dr. Adler dla Ciebie. I niestety koniec wycieczki.

Książka Y.Adler jest świetną lekturą. Wciąga. Bawi. Uczy. Przestrzega. Lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy mają jakieś pytania z zakresu dermatologii, a boją się zapytać. Dla miłośniczek dbania (czasem wręcz obsesyjnego) o urodę, fanów biologii, dermatologii,  oraz wszystkich tych którzy lubią wiedzieć więcej.

A Wy znacie tą książkę? Czytałyście albo macie ochotę ją przeczytać? A może to zupełnie nie dla Was lektura?

Pozdrawiam 




Dziękuję za każdy like, udostępnienie lub komentarz - to bardzo dużo dla mnie znaczy, a także pozwala mi odnaleźć moje czytelniczki i odwiedzić ich blogi.

You Might Also Like

8 komentarze

Najnowsze wpisy

Szukaj w tym blogu

Blog Archive

POLUB MNIE NA FACEBOOKU