Phyto Night Secret (Secret de Nuit) balsam do włosów, którego więcej nie kupię.

16:55:00

Witajcie Kochani!

                My kobiety czasem tak mamy, że przeszukując różne Internetowe źródła, nieraz natrafiamy na produkt, który obiecuje tak wiele, że trudno nam przejść wobec niego obojętnie. Zwłaszcza jeśli wydaje się celować dokładnie w nękający nas urodowy problem. Zdarza się, że jest to  drogi specyfik, którego zakup trzeba głębiej przemyśleć, a jednak ulegamy. A przynajmniej ja uległam. Uległam i zakupiłam sobie wcale nie tani balsam do włosów Phyto Night Secret. Dziś napiszę Wam dlaczego tego produktu nie zakupię ponownie. Zapraszam.

Opis:
Balsam Phyto to produkt luksusowy. Jego zewnętrznemu wyglądowi nie można absolutnie nic zarzucić. Wręcz przeciwnie design i wykonanie opakowania jest mistrzowski. Balsam przychodzi do nas w kartonikowym złotym opakowaniu, które cieszy oko. Wewnątrz mamy 75 ml szklaną, granatową buteleczkę produktu wyposażoną w pompkę. Złote wykończenie pompki, złote napisy na buteleczce – nie ukrywam to wszystko cieszy oko i ładnie zdobi toaletkę. Dodatkowo pompka jest super wykonana i pozwala wydostać niemal ostatni gramik produktu (widzicie jak producent chce to może nawet porządną pomkę wyprodukować!).
Wewnątrz znajduje się balsam. Jego kolor jest biały, konsystencja dość rzadka. Mi bardzie przypomina emulsję niż balsam. Zapach hmmm dla mnie bardzo słabo wyczuwalny, nie utrzymujący się na włosach.

Skład:

Silybum Marianum Fruit Extract - wyciąg z owoców ostropestu plamistego - zwalcza wolne rodniki, odbudowuje płaszcza lipidowego skóry, chroni skórę przed przesuszeniem i podrażnieniem, działanie anti - aging. 
 Isodecyl Neopentanoate - neopentanonian izodecylowy, emolient suchy, tworzący wygładzającą i zmiękczającą, dość lekką warstwę, która zapobiega odparowywaniu wilgoci i chroni przed czynnikami zewnętrznymi, poprawia właściwości aplikacyjne kosmetyków.
Glycerin- gliceryna.
Aqua-woda.
Cetearyl Alcohol - alkohol cetylostearylowy, alkohol cetearylowy - składnikiem konsystencjotwórczym, tworzy okluzyjny film włosach, który działa natłuszczająco, zmiękczająco, kondycjonująco i ochronnie, zapobiega odparowywaniu wilgoci, alkohol uważany za „dobry” dla włosów.
Ricinoleamidopropyltrimonium Methosulfate – substancja antystatyczna, odżywiająca włosy,
 Butyrospermum Parkii (Shea) Butter - masło shea, masło karite, masło z masłosza, emolient tzw. tłusty, tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film) , nadaje połysk, wykazuje działanie regenerujące.
Wine Extract - ekstrakt z wina, właściwości antyutleniające, chroni przed wpływem promieniowania UV, działa przeciwzapalnie, przeciwzmarszczkowo, zmniejsza tempo rozpadu włókien kolagenowych.
Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Extract - olej z nasion słonecznika, emolient tłusty, tworzy na powierzchni naskórka warstwę okluzyjną, tworzy wyczuwalny film, który wygładza powierzchnię naskórka.
Caprylic/Capric Triglyceride - trójgliceryd kaprylowo – kaprynowy,  emolient tzw. tłusty,  tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), poprawia konsystencję preparatu.
Polyacrylamide - Poliakrylamid, substancja konsystencjotwórcza, zagęszczająca i wiążąca, konserwant, pochodna formaldehydu, działanie kancerogenne (poliakrylamid jako taki nie jest toksyczny, toksyczny jest - przypuszczalnie i w bardzo niewielkich ilościach - zawarty w nim akrylamid.).
Xanthan Gum - guma ksantanowa – zagęstnik, zwiększa lepkość preparatu.
Ceteareth-33- emulgator w emulsji typu O/W (olej w wodzie). Substancja aktywnie myjąca, odpowiedzialna za gruntowne oczyszczanie skóry i włosów.
Parfum (Fragrance)-zapach.
Stearyl Alcohol - alkohol stearylowy, emolient, tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), substancja renatłuszczająca, emulgator W/O, składnik umożliwiający powstanie emulsji, alkohol uważany za „dobry” dla włosów.
C13-14 Isoparaffin – izoparafina, mieszanina węglowodorów, pochodzących z ropy naftowej, substancja zmiękczająca, rozpuszczalnik i zagęstnik, emolient.
Chlorphenesin chlorofenezyna, konserwant, może powodować podrażnienia.
Polyglyceryl-3 Distearate - diester kwasu stearynowego i poliglicerolu, substancja zwilżająca, emulgator W/O.
Wheat Amino Acids - Aminokwasy pszenne,  działanie odżywcze, kondycjonujące, nawilżające, wzmacniające i ochronne. (gluten!)
Laureth-7 - oksyetylenowany 7 molami tlenku etylenu alkohol laurylowy, substancja zwilżająca, Emulgator O/W.
Macadamia Ternifolia Seed Oil- olej z nasion makadamia, emolient tzw. tłusty, tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), właściwości natłuszczające, działanie nawilżające, polecany do łamliwych, kruchych włosów, nabłyszcza je, zmiękcza i wygładza. 
Polysorbate-60- mieszanina estrów kwasu laurynowego i sorbitanu oksyetylenowana 20 molami tlenku etylenu, emulgator O/W, istnieją opinie, że jest to substancja rakotwórcza i wywołująca silne reakcje alergiczne.
Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride - chlorek hydroksypropylotrimoniowy guaru, składnik pochodzenia roślinnego, działa antystatycznie, wygładza, ułatwia rozczesywanie.
Myristic Acid - kwas mirystynowy, emolient tzw. tłusty, tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), substancja emulgująca, składnik konsystencjonotwórczy.
Palmitic Acid - kwas palmitynowy, emulgator, substancja nawilżająca i kondycjonująca włosy.
Stearic Acid - kwas stearynowy,  myje i usuwa zanieczyszczenia, nawilża oraz chroni przed utratą wody, substancja renatłuszczająca, emulgator.
Benzyl Alcohol- alkohol benzylowy, alkohol aromatyczny, imituje zapach jaśminu, konserwant, składnik kompozycji zapachowych, przez niektórych uważany za „zły” alkohol w kosmetykach do włosów.
Cycnoches Cooperi (Orchid) Flower/Leaf Extract-wyciąg z kwiatów/liści orchidei, działanie przeciwstarzeniowe, nawilżające, zmiękczające.
 Methylisothiazolinone Phenoxyethanol – konserwant.
 Potassium Sorbate - sorbinian potasu, konserwant.
 Citric Acid - kwas cytrynowy, zwiększa trwałość kosmetyku oraz jego stabilność, regulator pH.
Triticum Vulgare (Wheat) Flour Lipids – lipidy z mąki z kiełków pszenicy zwyczajnej, regeneruje włosy, odżywia,(gluten!)
Ethylhexylglycerin etyloheksylogliceryna, konserwant, humektant.
Phosphoric Acid- kwas fosforowy, konserwant, regulator PH, przeciwutleniacz.
Potassium Metabisulfite - disiarczyn potasu, konserwant.
Methylchloroisothiazolinone- metylochloroizotiazolinon, konserwant.

Co obiecuje producent?


W przypadku tego preparatu producent obiecuje nam bardzo wiele:
„Luksusowy zabieg na noc, uzupełniający i regenerujący włosy, zapewniający miękkie, jedwabiste, błyszczące włosy po przebudzeniu. Działa w nocy, kiedy zdolność włosa do samonaprawy jest największa.”

„Phyto Secret de Nuit to mieszanka starannie wybranych z uwagi na ich regenerujące i przeciwutleniające właściwości składników tj.: wyciąg z czarnej orchidei, polifenole z ciemnych winogron, ceramidy i niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe. Ten niezwykle luksusowy zabieg działa, kiedy śpisz zapewniając Twoim włosom intensywne nawodnienie, uzupełniając i wzmacniając zdolność włosa do obrony przed agresorami zewnętrznymi. Obudź się promiennie z miękkimi, giętkimi i łatwymi do ułożenia włosami który wyglądają zdrowo. W badaniu klinicznym * 91% kobiet obudziło się ze zdrowszymi, odbudowanymi, miększymi włosami. * Badanie przeprowadzono przez niezależne laboratorium na grupie 32 kobiet. Spostrzeżenia konsumenta w ciągu 4 tygodni testowania produktu.” (tłumaczenie własne, oryginalne tutaj: https://www.phyto-haircare.co.uk/secret-de-nuit.html)

Jakie były moje oczekiwania?
Nie ukrywam, że z tym produktem wiązałam ogromne nadzieje. Moje włosy są dość suche na długości, zdarza im się spuszyć. Największym problemem jest jednak ich plątanie się i trudności z rozczesaniem. Nie zawsze mam czas na olejowanie włosów przed myciem. Nie zawsze mam też ochotę na olejowanie. Liczyłam, że produkt w jakiś sposób wyręczy oleje, a tym samym zapewni moim włosom taki poziom nawilżenia, że problemy z jakim się borykam przynajmniej złagodnieją jak nie zostaną całkowicie rozwiązane. Obietnica nocnej regeneracji włosów brzmiała super obiecująco, jednak nie do końca potrafiłam w to uwierzyć.  

Czas testu:
Produkt zakupiłam w połowie maja i testowałam do połowy lutego, z krótkimi przerwami na wakacje w czerwcu i sierpniu, oraz dłuższą przerwą od sierpnia do października.

Cena:
Cena produktu waha się od 22 do 28 funtów. Jest więc dość wysoka. Z tego co pamiętam ja za produkt zapłaciłam ok. 25 funtów.

Dostępność:
Produkt można zakupić w aptekach, w tym internetowych.

Kto testował?
Tutaj najbardziej aktualne informacje dotyczące moich włosów: http://womaninthemirroruk.blogspot.co.uk/2017/01/moje-wosy-styczen-2017-pielegnacja.html

W jaki sposób stosowałam produkt?
Produkt stosowałam co drugi dzień, za każdym razem kiedy myje włosy. Nakładałam zalecaną ilość produktu na mokre włosy od wysokości połowy ucha w dół. Oczywiście na noc.

Efekty jakie zauważyłam.
Przechodząc do efektów z przykrością muszę stwierdzić, że… nie były one jakieś wybitnie widoczne. Zgodzę się, że balsam nałożony na włosy pomaga w ich rozczesywaniu. Nie jest to jednak żaden efekt wow. Z łatwością można by go uzyskać stosują dużo tańszy balsam lub spray.  Balsam delikatne nawilża włosy i je wygładza…lecz tylko przez kilka godzin. Rano zazwyczaj miałam na głowie delikatny puch, za to na następny dzień po myciu moje włosy były już totalnie spuszone. Nie zauważyłam regeneracji włosów, ich stan wydaje się niemal identyczny jak przed kuracją. Pozostaje mi jedynie mieć nadzieję na to, że specyfik zadziałał w głębi włosów, czyniąc niewidzialne dla oka dobro.

Co polubiłam w balsamie Phyto:
1. Bardzo przypadła mi do gustu pompka i opakowaniu kosmetyku. Jest bardzo funkcjonalne i estetyczne. Za pomocą pompki możemy zużyć produkt do samego końca.
2. Produkt delikatnie wspomagał rozczesywanie włosów, delikatnie je nawilżał. Nie obciążał przy tym w żaden sposób włosów.

Z czym musiałam się liczyć?
1. Przede wszystkim wysoka cena.
2. W składzie kosmetyku jest kilka substancji, których wolałabym tam nie zobaczyć. Najbardziej martwi mnie Benzyl Alcohol, uważany przez niektórych za składnik mający wpływ na puszenie włosów oraz ich matowienie.
3. Słabe efekty działania kosmetyku na moich włosach. Brak widocznej regeneracji włosów, brak nawilżenia.

Ocena czy produkt spełnił moje oczekiwania.
Z przykrością muszę stwierdzić, że produkt nie spełnił moich oczekiwań i pokładanym w nim nadziei. Z całą pewnością nie zastąpi olejowania włosów pomiędzy myciami, ani ich dostatecznie nie nawilży. Pięknie brzmiące obietnice producenta sprawiły, że balsam miał wysoko postawioną poprzeczkę i niestety w moim odczuciu jej nie przeskoczył.


Moja ocena czy kupiłabym produkt ponownie.
Niestety produktu ponownie nie zakupię.

Dajcie mi znać, czy znacie ten produkt, stosowałyście go i jakie były u Was rezultaty? A może znacie lepsze balsamy do włosów?
Pozdrawiam




Dziękuję za każdy like, udostępnienie lub komentarz - to bardzo dużo dla mnie znaczy, a także pozwala mi odnaleźć moje czytelniczki i odwiedzić ich blogi.

You Might Also Like

5 komentarze

Najnowsze wpisy

Szukaj w tym blogu

Blog Archive

POLUB MNIE NA FACEBOOKU