The Body Shop Moringa Body Butter – zmiękczające masełko do ciała Moringa, recenzja.

14:35:00

Witajcie Kochani J

W końcu długo obiecywany wpis o moim odkryciu, najpiękniej pachnącym kosmetyku do ciała jaki miałam w życiu i jednym z ulubieńców spośród produktów do pielęgnacji ciała w 2016 roku – czyli jak pewnie część z Was się już domyśla masełku Moringa od The Body Shop. Zaczynamy J


Jak znalazło się u mnie to masełko?

                Mam za sobą już kilka dobrych doświadczeń z produktami The Body Shop (tutaj napisałam o serii Early Harvest Raspberry), najlepiej zaś wypadają według mnie masła do ciała tej marki, które nie tylko świetnie, długotrwale nawilżają, ale również zniewalająco pachną (w większości).   Tym razem zdecydowałam się na masełko do ciała z serii Moringa, którego zapach mnie uwiódł od pierwszego powąchania J O tym jakie produkty z serii zakupiłam pisałam dla Was tutaj.  

Opis:

                Masełko zakupiłam w średniej pojemności 200 ml (dostępnie jest jeszcze w opakowaniach 50 ml i 400 ml). Opakowanie jak w przypadku wszystkich maseł TBS okrągłe, z czarnym, odkręcanym wieczkiem, w przypadku serii Moringa w żółtym kolorze. Wewnątrz produkt o konsystencji masła, bardzo gęsty, kremowy, bogaty. Zapach nieziemski, wiosenny, świeżo kwitnące kwiaty na drzewach. Masełko Moringa bardzo łatwo rozprowadzało się na skórze (w przeciwieństwie do wcześniej opisywanej przeze mnie serii malinowej, która była bardziej gęsta, zbita) i szybciej weń wsiąkało.      
          

Skład:


Aqua - woda, Butyrospermum Parkii Butter – masło Shea, Cyclopentasiloxane - cyklopentasiloksan, emolient tzw. suchy, Glycerin - gliceryna, Glyceryl Stearate - Stearynian glicerolu, emolient tzw. tłusty, PEG-100 Stearate - kwas stearynowy oksyetylenowany 100 molami tlenku etylenu, emulgator O/W, Cetearyl Alcohol - mieszanina alkoholu cetylowego i stearylowego, emolient tzw. tłusty, Vitis Vinifera Seed Oil - olej z pestek winogron, Lanolin Alcohol - mieszanina alkoholi lanolinowych, emolient, emulgator W/O, Moringa Pterygosperma Oil – olej z Moringi olejodajnej, Sesamum Indicum Oil - olej sezamowy, Mel – miód pszczeli, Bertholletia Excelsa Nut Oil – olej z orzechów brazylijskich, Theobroma Cacao Butter – masło kakaowe, Parfum - zapach, Myristamidopropyl PG-Dimonium Chloride Phosphate -  naturalny składnik oleju kokosowego, składnik o dzianiu przeciwbakteryjnym i przeciwgrzybicznym, może pełnić również rolę emulgatora, , Xanthan Gum - guma ksantanowa,  zagęstnik, Phenethyl Alcohol - fenyloetyl, naturalny konserwant, Linalool - linalol, Caprylyl Glycol - glikol kaprylowy, emolient tzw. tłusty, Hexyl Cinnamal - aldehyd heksylocynamonowy, składnik kompozycji zapachowych, Butylphenyl Methylpropional - lilial, składnik kompozycji zapachowych, Tocopherol - witamina E, przeciwutleniacz, Disodium EDTA - sól dwusodowa kwasu wersenowego (kwau etylenodiaminotetraoctowego), sekwestrant,  Benzyl Salicylate - salicylan benzylu, składnik kompozycji zapachowych, Geraniol - geraniol, Hydroxycitronellal - hydroksycytronellal, składnik kompozycji zapachowych, Sodium Hydroxide - wodorotlenek sodu, regulator pH, Isoeugenol- izoeugenol, składnik kompozycji zapachowych, Caramel - barwnik, CI 19140-barwnik.
Źródła:
http://www.kosmopedia.org/

Co obiecuje producent?

„Rozpieść się subtelnie odżywczym masłem do ciała Moringa. Masło wzbogacone o starannie dobrany olej z nasion Moringa, sprawi, że twoja skóra stanie się bardziej miękka i elastyczna po każdym użyciu. Nawilża przez 24 godziny na dobę. Odżywia skórę. Dla skóry suchej. Skóra jest miękka i bardziej elastyczna. Łatwo wnika w skórę. Świeży, zielony, kwiatowy zapach” (tłumaczenie własne – oryginał na stronie TBS).

Jakie były moje oczekiwania?

                Od masła do ciała oczekuję przede wszystkim wyczuwalnego, długotrwałego nawilżenia skóry, zmniejszenia uczucia dyskomfortu i ściągnięcia skóry po myciu. Miłym dodatkiem będzie zapach uprzyjemniający stosowanie.

Czas testu:

                Produkt wpadł w moje ręce pierwszego sierpnia i stosowałam go do początku listopada.

Cena:
                Cena maseł TBS wynosi w zależności od pojemności jaką kupujemy: 6 funtów (50 ml), 14 funtów (200 ml), 28 funtów (400ml). Warto jednak czekać na oferty specjalne, wyprzedaże i sprawdzić zestawy upominkowe, by kupić ulubione masła taniej nawet o 50%. Ja opakowanie 200 ml kupiłam za 8,40 funtów.

Dostępność:

                Sklepy The Body Shop, zarówno stacjonarne jak i internetowe.

Kto testował?

                Obecnie moja skóra na ciele jest dość sucha, często odczuwam dyskomfort i ściągnięcie skóry po myciu.

W jaki sposób stosowałam produkt?

                Po masełko Moringa sięgałam minimum raz w tygodniu, zwłaszcza gdy odczuwałam szczególną suchość, bądź ściągnięcie skóry. Grubą warstwę masełka nakładałam na całe ciało. Produkt ma przyjemną, łatwo rozprowadzającą się na skórze konsystencję. Trzeba dać mu chwilę, żeby się wchłonął.

Efekty jakie zauważyłam.

Masełko Moringa bardzo fajnie nawilżało moją skórę, gwarantując za każdym razem długotrwałe (mogę nawet powiedzieć, że 24 godzinne) nawilżenie. Od razu po aplikacji skóra stawała się miękka, nawilżona, rozświetlona i cudownie pachniała specyfikiem. Zapach utrzymuje się przez długi czas i jest dość intensywny. Masło stosowałam w okresie letnio – jesiennym i muszę przyznać, że w bardzo ciepłe dni produkt może okazać się zbyt ciężkie.

Co polubiłam w tym masełku?

Przede wszystkim cudowny, niesamowity zapach masełka. Wiem, że wspominałam o tym milion razy na blogu i wcześniej w tym wpisie, ale nie mogę przestać zachwycać się zapachem tego kosmetyku. Szczerze polecam wszystkim dziewczynom, które oprócz dobrego działania kosmetyku doceniają jego rozpieszczające zmysły działanie. Produkt świetnie działa, przede wszystkim na długo nawilża. W mojej ocenie spełnia obietnice producenta.

Z czym musiałam się liczyć?

                Cena kosmetyku nie należy do najniższych. Jego wydajność okazała się mniejsza niż w przypadku masełka malinowego, które testowałam wcześniej (zapewne przez inną konsystencję). Masełko Moringa trudno dostać stacjonarnie, gdyż w Wielkiej Brytanii jest bestsellerem, który znika ze sklepów w błyskawicznym tempie (przynajmniej w mojej miejscowości).

Ocena czy produkt spełnił moje oczekiwania.

               Produkt spełnił moje oczekiwania, w żaden sposób nie wpłynął negatywnie na moją skórę, dlatego z przyjemnością mogę Wam go polecić.

Moja ocena czy kupiłabym produkt ponownie.

                Produkt z przyjemnością zakupię ponownie, jednak nie w okresie zimowym. Zimą moja skóra potrzebuje dodatkowego nawilżenia i dlatego wybrałam inne masełko do ciała.

Znacie masełko  Moringa od The Body Shop? Chciałybyście je wypróbować? A może macie innych ulubieńców w kategorii masła do ciała?
Pozdrawiam serdecznie








Dziękuję za każdy like, udostępnienie lub komentarz - to bardzo dużo dla mnie znaczy, a także pozwala mi odnaleźć moje czytelniczki i odwiedzić ich blogi.

You Might Also Like

0 komentarze

Najnowsze wpisy

Szukaj w tym blogu

Blog Archive

POLUB MNIE NA FACEBOOKU