Uwaga nowość !!! Olejek pod prysznic Dove Nourishing Care Shower Oil.

19:47:00

Witajcie ponownie.

Przy okazji najnowszego wpisu (project denko) ponarzekałam sobie trochę, że nie mogę dostać w Wielkiej Brytanii mojego ulubionego żelu pod prysznic od Dove Visiblecare. Nic straconego jednak, bowiem robiąc ostatnio zakupy trafiłam na nowy, bardzo ciekawy i dobrze zapowiadający się produkt marki Dove, nad którego zakupem nie musiałam się zastanawiać ani chwili, gdyż takie cako marzyło mi się od dawna. Tym produktem jest olejek pod prysznic. Tak, tak dobrze czytacie olejek, który ma zastąpić zwykły żel do mycia. Ciekawe co to takiego? To zapraszam.

Olejek pod prysznic Dove zakupiłam w buteleczce o pojemności 200 ml, w promocyjnej cenie 2,18 £ (cena standardowa 4,38 £). Buteleczka bardziej przypomina opakowanie olejku/oliwki niż żelu pod prysznic i utrzymana jest w przyjemnej dla oka, typowej stylistyce marki Dove. Dzięki zamykanej nakrętce z otworkiem możemy z łatwością użyć pożądaną ilość produktu, a porządny zatrzask uchroni olejek przed przypadkowym wylaniem się. Dla mnie to duży plus, gdyż zazwyczaj nabieram zbyt dużą ilość gdy korzystam z produktów wyłącznie odkręcanych, z pompką, bądź dużym otworkiem. Zatrzask jest naprawdę dość mocny i sporo siły trzeba włożyć w to żeby buteleczkę otworzyć, więc niektórym osobom może nie przypaść do gustu. Według zapewnień producenta produkt zawiera aż 55% odżywczych olejków, w tym olejek arganowy z Maroka.



Sam produkt wygląda prawie identycznie jak olejek – jest gęsty, oleisty, ma złocisty kolor, nałożony bezpośrednio na skórę jest nieco tłustawy. Nie zachowuje się jednak na skórze jak olej, a jak żel do mycia właśnie – nie leje się, nie spływa, nie klei. Zapach dość mocny, jednak nie nachalny, odpowiadający zapachowi olejku arganowego. Na skórze lekko wyczuwalny.

Stosowany pod prysznicem bardzo dobrze się pieni (obawiałam się, że może mnie pod tym kątem zawieść, a jednak nie :)), świetnie myje i przyjemnie pachnie. Po myciu na skórze pozostaje nawilżająca lecz nie tłusta warstwa, która ją odżywia. Co istotne warstwa ta nie jest taka jak po użyciu olejku – tłusta, kleista, wolno wchłaniająca się - mi osobiście bardziej przypomina efekt po użyciu balsamu nawilżającego w sprayu lub delikatnego lotionu. W miarę używania dostrzegłam, że moja skóra jest lepiej nawilżona, miękka, odżywiona. Dzięki stosowaniu tego żelu od czasu do czasu można sobie odpuścić balsamowanie ciała, gdyż np. moja skóra nie jest tak sucha jak do tej pory (a skórę na ciele mam typowo suchą). Świetnie sprawdza się zwłaszcza do i po goleniu, jest łagodny, daje dobr poślizg dla maszynki i koi podrażnioną skórę.

Moim zdaniem olejek super się spisze zarówno zimą jak i w ciepłe dni, jeśli podobnie jak mi i Wam w tym czasie najbardziej dokucza przesuszanie się skóry.

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tym produktem, świetnie się u mnie sprawdza. Bardzo cenie w nim to, że nie tylko myję, ale także dba o moją skórę, pielęgnuje ją. Będę do niego wracać i gorąco polecam (zwłaszcza posiadaczkom suchej skóry) go wypróbować.

Olejek można kupić np. tutaj.

Znacie olejek pod prysznic Dove? Skusiłybyście się? A może znacie inne olejki pod prysznic?


Pozdrawiam serdecznie 

You Might Also Like

0 komentarze

Najnowsze wpisy

Szukaj w tym blogu

Blog Archive

POLUB MNIE NA FACEBOOKU