The Balm Bahama Mama jak odróżnić oryginalny produkt od podróbki.

22:18:00

Zapewne każda z Was ma czasem taki dzień, że zakopuje się w łóżku pod kocem, bierze lapotopa na kolana i buszuje w Internecie w poszukiwaniu okazji. Ja osobiście często odwiedzam Ebay (niegdyś było to Allegro) który lubię przede wszystkim za ogromny wybór produktów i ekscytujące aukcje. A jednak z przykrością muszę stwierdzić, że kilkakrotnie zdarzyło mi się kupić podróbki właśnie za pośrednictwem tego serwisu. Oczywiście wszystkie sprawy zostały załatwione przez Ebay, a pieniążki zwrócone (w przypadku zakupu podróbki mamy prawo do 100% zwrotu kosztów). Ostatnio nieszczęśliwie moja siostra zakupiła puder brązujący the Balm Bahama Mama, który okazał się być fejkiem. Pomyślałam, że porównanie oryginału i podróbki Bahama Mama może się przydać także i Wam. O tym jak rozpoznać nieoryginalny puder i  czym się różni od oryginalnego w poście. Zapraszam do lektury.


O pudrze bronzujacym Bahama Mama znajdzie się na tym blogu osobny wpis, bowiem kosmetyk ten zasługuje na większą uwagę. Teraz napomknę tylko o moim egzemplarzu produktu - zakupiłam go mniej więcej ok. półtora roku temu w drogerii internetowej cocolita.pl., dlatego z góry przepraszam za to, że wygląd pudełeczka i kosmetyku nie jest już najświeższy. Z tego co się orientuje ( z blogów głównie, bo nowego egzemplarza bronzera nie kupowałam), to na aktualnym opakowaniu bronzera dodano z tyłu kod QR (scan code), którego na moim egzemplarzu brak, a także uaktualniono adres siedziby. Czyli jak wnioskuję ja mam starszą wersję tego produktu i podróbkę nowszej wersji. Tutaj znalazłam post z odwrotną sytuacją (ktoś ma nową wersję pudru i podróbkę starej wersji). Poza tym nie zauważyłam innych zmian w wyglądzie opakowania i produktu, jednakże jeśli się mylę dajcie mi znać o tym w komentarzach. Podróbka Bahama Mama pochodzi z Ebaya i zakupiona została w tym tygodniu. 

Już na pierwszy rzut oka możemy zauważyć pewne różnicę pomiędzy egzemplarzami:

1.  Bahama Mama z Ebaya jest większa niż oryginalna,
2.  Różnica w nasyceniu kolorów pudełeczka zewnętrznego - kolory pudełeczka oryginalnego produktu the Balm są stonowane, spokojniejsze, natomiast w przypadku nieoryginalnego produktu mamy mocno nasycone (przesycone wręcz) barwy.
3. Wygląd detali na obrazku na pudełeczku zewnętrznym– na oryginalnym produkcie dokładnie i wyraźnie widzimy wszystkie detale obrazka takie jak : piasek z przodu i z tyłu,  detale postaci (różowe usta i policzki, opalenizna, kwiatki), fale na morzu słońce itd. – na produkcie nieoryginalnym wszystko jest rozmazane, a detale obrazka tracą na ostrości.
4.Rozmiar i czcionka napisów oraz logo na pudełeczku zewnętrznym– literki na nieoryginalnym produkcie są bardziej rozciągnięte, znaczek ® jest za wysoko, a usta nad napisem „the” są jaśniejsze.
5. Produkt z Ebaya jest minimalnie grubszy,

6. Jeśli chodzi o tył opakowania zewnętrznego to podobnie mamy: inny kolor, nieostre detale, rozciągniętą czcionkę napisu logo, a ponadto:
- zwróćcie uwagę na napis u góry literka „r” zastąpiona została literką „n” na nieoryginalnym egzemplarzu
- brak kodu i adres siedziby wyjaśniłam u góry.

7. Jeśli chodzi o wygląd samego produktu to co do wieczka są te same zastrzeżenia jak w przypadku zewnętrznego opakowania – kolory, detale, czcionka napisów oraz logo – podobnie z tyłu opakowania, lecz mówiąc o tyle opakowania nie można zapomnieć, iż oryginalny produkt posiada drukowany numer partii, co jest informacją obowiązkowa w przypadku kosmetyków (ułatwia jednoznaczne zidentyfikowanie konkretnej partii danego produktu np. podczas rozpatrywania reklamacji), na fejku brak tego numeru w ogóle.


8. Po otwarciu pudełeczka – pierwsza różnica jaką widzimy to lusterko i obramowanie lusterka – w przypadku oryginalnego produktu the Balm jest to starannie wykonana ramka, o grubości na oko 3 mm, w przypadku podróbki jest to kartonik przyklejony bezpośrednio na lusterko, cieńszy ok 1 mm, a dodatkowo całe lusterko wysmarowane jest klejem.
9. Wielkość napisu pod produktem i jego rozciągnięcie – przy oryginalnym produkcie napis znajduje się na całej długości opakowania, na podróbce wyłącznie pod pudrem.
10. Raczej nie zauważycie tego na zdjęciach, ale warto zwrócić uwagę na magnes zamykający opakowanie – ten, który jest przy oryginalnym pudełeczku jest większy i podłużny, ten przy fejku jest mały i bardziej kwadratowy, pudełeczka wydają też inny dźwięk przy zamykaniu przy nieoryginalnym produkcie mamy głośnie klapnięcie wieczka.

11. Serce całego kosmetyku czyli sam puder bronzujący :
WYGLĄD – produkty różnią się kolorem ten oryginalny jest dużo jaśniejszy i ma kolor ciepławego brązu, ten podrobiony jest ciemno brązowy, wręcz siny. O ile puder normalny jest dość ciemny na twarzy, o tyle podrobiony stworzony jest dla osób z super ciemną karnacją, a moim zdaniem raczej nikt nie zrobi z niego użytku.
STRUKTURA PUDRU – nie wiem czy będzie to widoczne, gdyż mój produkt jest używany (w kącikach) ale puder oryginalny jest dość wyraźnie wytłaczany, widać na nim wzorek, podróbka jest bardziej jednolita, gładka,
ZAPACH – kosmetyk oryginalny ma bardzo delikatny, przyjemny pudrowy zapach, nieoryginalny śmierdzi czymś chemicznym, mi to przypomina farbki akwarelowe, w każdym razie zapach jest mocny i nieprzyjemny,
PIGMENTACJA – oba produkty są dość mocno napigmentowane, jednak tu także produkt oryginalny przebija ten podrobiony,
ROZPROWADZANIE – produkt oryginalny łatwo się rozprowadza, podróbka natomiast jest bardziej tępa,
KONSYSTENCJA – oba produkty są aksamitne w dotyku, mocno zmielone i to chyba jedyna ich wspólna cecha,
SPOSÓB UMIESZCZENIA PUDRU W OPAKOWANIU – w przypadku oryginalnego opakowania puder żeby go wydobyć trzebaby było podważyć ostrym narzędziem, w przypadku podróbki puder jest nisko osadzony w opakowaniu, z łatwością można go podważyć za pomocą palca, ponadto nie jest dobrze wklejony do wnętrza opakowania, rusza się.

12. Inne cechy – produkt podrobiony jest zdecydowanie mniej starannie wykonany, widać to zwłaszcza na lusterku, oraz na boku, w miejscach sklejenia poszczególnych elementów konstrukcji – widać wyłażący spod spodu klej, nieestetyczne zgięcia, a ponadto fejk śmierdzi klejem.

Jak widzicie powyżej wiele jest cech odróżniających oryginalną Bahamę Mamę od tej podrobionej, Jeszcze raz podkreślam, że mam starszą wersję oryginalnego kosmetyku zakupioną ok. półtora roku temu z tej przyczyny brak na niej kodu QR (zaczął być drukowany na opakowaniach kosmetyków theBalm od sierpnia 2014 r.), a także inny jest adres siedziby – co zostało zmienione na nowszej wersji produktu. Specjalnie o tym piszę, żeby nie tworzyć zbędnego zamieszania, bowiem gdybym miała produkt oryginalny w nowej wersji z pewnością miałby on więcej wspólnego z omawianą przeze mnie nową wersją podróbki. Podobnie na innych blogach zauważyłam, iż ludzie mają podróbki starszej wersji, które mają więcej wspólnego z moim oryginalnym kosmetykiem. Weźcie na to poprawkę i nie stresujcie się niepotrzebnie, najważniejsze to :
- zwróć uwagę na jakość wykonania opakowania produktu i samego pudru brązującego,
- zwróć uwagę czy produkt ma wydrukowany numer partii – to jest bardzo istotny detal,
- zwróć uwagę na zapach zarówno pudru jak i opakowania.
               
I na zakończenie dodam jeszcze, że generalnie nie oceniam nikogo, kto chce kupić sobie podróbkę, replikę na Aliexpressie bądź innym tego typu portalu, ze świadomością, że ok jest to fejk, a jednak jest fajny, podobny do oryginału choć trochę, jest tani i nie obawia się, że kosmetyk mający nieprawdziwy skład (nazwijmy rzecz po imieniu – absolutnie nie wierzę, że prezentowany przez mnie fejk ma taki sam skład jak oryginalny produkt the Balm) to jest sprawa osobista. Gorzej gdy nieuczciwi sprzedawcy wystawiają te repliki na sprzedaż i wciskają kit, że sprzedają oryginalny produkt, a chcą zań cenę jedynie minimalnie niższą od oryginału. To jest przestępstwo (art. 286 k.k.) i obawiam się, że w czasach kiedy na zakupy na Ali stać każdego i dla każdego wejście w posiadanie podróbek jest banalnie proste, oszustwa  takie będą coraz powszechniejsze. Wiadomo, że osoba, która wcześniej korzystała z oryginalnego kosmetyku, nie da się nabrać i rozpozna podróbkę. Gorzej z kimś zupełnie niedoświadczonym. Fejk, który zaprezentowałam w tym wpisie kosztował 9 funtów na Ebayu (na Ali zapewne góra 2 funty) w sklepie kosztuje od 13 – 15 funtów. Moja opinia jest taka, że jednak warto oszczędzić to kilka funtów na oryginalny produkt. A Wy jak myślicie?
                A Wy czy macie jakieś złe doświadczenia z Ebayem lub Allegro? Czy nacięłyście się na podróbki?
Pozdrawiam

You Might Also Like

0 komentarze

Najnowsze wpisy

Szukaj w tym blogu

Blog Archive

POLUB MNIE NA FACEBOOKU