Jak zapuścić włosy do lata – eksperymenty z esencją Andrea.

16:26:00

Lato zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim moje wakacje w czasie których chciałabym  móc się pochwalić zadbanymi i przede wszystkim dużo dłuższym włosami. W tym celu zabrałam wszystkie porady, polecane produkty (których do tej pory nie stosowałam) i najpopularniejszy obecnie ( i chyba najbardziej kontrowersyjny) produkt na włosy w Internecie -  chińska esencję Andrea. Esencja miała być uzupełnieniem mojej terapii i końcowym ekstra zastrzykiem energii dla włosów, spodziewałam się bowiem przesyłki z Chin dużo, dużo później (niektórzy oczekują na nią 3 tyg, a niektórzy w ogóle jej nie dostają). Skoro jednak dotarła wcześniej mam zamiar wykorzystać ją teraz i wszystkie moje zabiegi będą obracać się wokół tego właśnie produktu. W jaki sposób i co jeszcze zamierzam stosować? Odpowiedź w tym poście.


PIERWSZE DWA TYGODNIE

Pierwszym krokiem będzie oczyszczenie skalpu i włosów, a także porządne nawilżenie (bowiem obawiam się, że wyciąg z imbiru znajdujący się w Andrei może włosy wysuszać). W tym celu wybrałam saszetkę od Dead Sea Spa Magic Mineral Shampoo i Hair Magic Serum. Każda z saszetek ma 25 ml, tym samym sądzę, że wystarczy mi na więcej niż jedno mycie.
Następnie sięgnę po ampułki wzmacniające Joanna Power Hair. Kuracja to 4 ampułki 10 ml, które mają wystarczyć na 2 tygodnie (albo po prostu powinnam była zakupić dwa opakowania ampułek), natomiast na same zakola będę wcierać esencję Andrea bezpośrednio na skórą. Do oczyszczania używać będę szamponu Dr Organic Bioactive Haircare Aloe Vera. Do szamponu zamierzam dodać esencję Andrea zgodnie z zaleceniami jakie przeczytałam na stronie producenta. Na 100 ml szamponu dajemy 3 ml esencji.  Niestety nie mam za bardzo jak odmierzyć tych 3 ml więc dodam po prostu ok. 30 kropli (Andrea jest zamknięta korkiem, przez który wydobywamy ją po kropelce). Ciekawa jestem rezultatów jakie przyniesie miks Andrei z szamponem. Nie oczekuję wiele pod kątem przyrostu, bowiem w pierwszej kolejności zależy mi na ograniczeniu wypadania włosów. Do odżywienia włosów po myciu stosować będę odżywkę Dr Organic Bioactive Haircare Aloe Vera. Dwa do trzech razy w tygodniu zamierzam nakładać na włosy maskę Serical Crema al Latte.

DWA KOLEJNE TYGODNIE

Do drugiej części terapii zamierzam użyć wcierki Joanna Power Hair.  Do wcierki dodam esencję Andrea idąc za przykładem Ani (blog), która osiągnęła świetny przyrost włosów za pomocą mieszanki Andrei i wcierki Jantar. Nie zdecydowałam się na Jantar bowiem miałam do czynienia z tym specyfikiem wiele razy i za każdym razem rezultaty były mizerne. Mieszanka będzie wyglądała następująco: do 50 ml wcierki mam zamiar dodać ok. 30 kropli esencji Andrea. Taki miks stosować będę na włosy po każdym myciu. Do mycia będę nadal używać szamponu Dr.Organic (tym razem już bez esencji Andrea)oraz szamponu New Lush (w zależności od potrzeb włosów). Do odżywiania ww. Odżywki i maski.

OLEJKI

Olejki jakie zamierzam stosować to Green Pharmacy Olejek łopianowy z olejkiem z drzewa herbacianego i rozmarynu oraz olejek łopianowy ze skrzypem polnym z tej samej marki, przy czym łopianowy ze skrzypem (przeciw wypadaniu włosów) wyląduje na mojej głowie pierwszy. Olejki te będę stosować jedynie 2 razy w tygodniu (piątek, sobota) na całą noc. Olejek łopianowy to jedyny spośród olejków jakie stosowałam, który wpłynął na wzrost moich włosów.

SUPLEMENTY

Jeśli chodzi o suplementy diety to sięgnę po kapsułki Revalid. Na razie mam zapas na 1 miesiąc.
Do picia wybrałam pokrzywę, po którą zamierzam sięgać co najmniej raz dziennie. Do tej pory jeszcze nigdy nie stosowałam naparu z pokrzywy na porost włosów, a rezultaty są ponoć świetne. Swoją dietę wzbogacę także o nasiona chia, które zamierzam spożywać co najmniej 3 razy w tygodniu (nasiona zmieszane z jogurtem bądź mlekiem migdałowym).

MASAŻ SKÓRY GŁOWY

Do masażu skóry głowy będę używać szczotki TT i wykonywać go będę przed i po aplikacji wcierki, a także w dni w których nie zamierzam myć włosów.
Do zabezpieczania końcówek nadal będę używała balsamu Lush Shine So Bright.

Tak właśnie wygląda mój ambitny plan na zapuszczenie włosów.
Mam nadzieję że pomoże. Posty o poszczególnych produktach pojawią się wkrótce.
Co sadzicie o tym planie? Macie jakieś doświadczenia z wymienionymi przeze mnie produktami?


*** Kosmetyki stosujecie na własne ryzyko uwzględniając Wasze potrzeby i wymagania. Użycie każdego z produktów powinno się skonsultować z lekarzem, dermatologiem lub kosmetologiem.

Tutaj relacja z pierwszych dwóch tygodni kuracji.

Pozdrawiam

You Might Also Like

0 komentarze

Najnowsze wpisy

Szukaj w tym blogu

Blog Archive

POLUB MNIE NA FACEBOOKU