Naturalny szampon pobudzający porost włosów. Szampon w kostce - New od Lush.

21:18:00

Skąd pomysł na włączenie tego szamponu do mojej pielęgnacji?

Włosy zapuszczam już od bardzo dawna, jeśli się nie mylę to będzie już mniej więcej 6 lat. W tym czasie próbowałam już bardzo wielu różnych środków na przyspieszenie ich wzrostu. Nigdy jednak nie miałam szamponu w kostce. Po szampon New od Lush zdecydowałam się sięgnąć, ponieważ po ok.2 latach uważnego dbania o włosy wiem, że bardziej naturalne (lub tez w pełni naturalne) środki działają na moje włosy najlepiej. Dość łatwo można znaleźć wcierki, olejki i maski skomponowane w większości lub całkowicie z naturalnych składników. Z szamponem jest już trochę trudniej. Ten od Lush również naturalny w 100% nie jest. Zawiera substancję sodium lauryl sulfate której zadaniem jest mycie i oczyszczanie. Jednakże lista naturalnych składników zawartych w kostce jest dość długa, chemii mamy tutaj mniej niż w we wszystkich innych szamponach jakie do tej pory używałam. Kostka ma mieć właściwości wspomagające krążenie krwi, a tym samym wspomagać wzrost włosów. Właśnie z tej przyczyny spośród wszystkich szamponów oferowanych przez Lush sięgnęłam po kostkę New. O tym co jeszcze kupiłam przeczytacie tutaj.





Opis:

Szampon w kostce dostajemy bez opakowania (proekologiczna polityka marki). Kostka jest okrągła, mi przypomina duży makaronik. Waga to 55 g. Kostka zbudowana jest z małych, podłużnych, posklejanych drobinek przypominających cukierki do ozdabiania ciasta. Kolor kostki jest czerwony, widać kawałki laski cynamonu. Szampon przepięknie pachnie, dominuje zapach cynamonu i goździków, jest intensywny. Zapach może przeszkadzać bardziej wrażliwym noskom, mi jednak kojarzy mi się ze Świętami Bożego NarodzeniaJ i generalnie intensywne zapachy kosmetyków nigdy nie były dla mnie problemem. Na włosach zapach nie jest wyczuwalny tak mocno. Szampon bardzo dobrze się pienie, wystarczy potrzeć głowę 3-4 razy i włosy mamy pokryte pianą. Rozpuszczony szampon ma również lekko czerwonawy kolor.


Skład:



Sodium Lauryl Sulfate - sól sodowa siarczanu oksyetylenowanego alkoholu laurylowego, substancja myjąca - usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry i włosów, substancja o dobrych właściwościach pianotwórczych, Nettle and Peppermint Infusion – napar z pokrzywy i mięty pieprzowej, Perfume - zapach, Glycerine - gliceryna, Nettle Absolute – pokrzywa zwyczajna, Rosemary Absolute - rozmaryn lekarski, Bay Oil - olej laurowy, Clove Bud Oil - olejek goździkowy, Cinnamon Leaf Oil – olejek z liści cynamonu, Cinnamon Stick – laska cynamonu, *Cinnamal - aldehyd heksylocynamonowy, składnik kompozycji zapachowych *Eugenol -  eugenol, składnik kompozycji zapachowych, *Benzyl Benzoate - benzoesan benzylu, składnik kompozycji zapachowych *Limonene -  limonen, składnik kompozycji zapachowych *Linalool -  linalol, składnik kompozycji zapachowych, Colour 73360 barwnik.

Co obiecuje producent?

„Szampon w kostce z cynamonem, goździkami i miętą pieprzową stymuluje skórę głowy. Olejki eteryczne z liści cynamonu, laurowy i goździkowy połączone z miętą pieprzową w celu zwiększenia przepływu krwi, a co za tym idzie pobudzenia mieszków włosowych. Napar z pokrzywy i mięty pomaga stymulować skórę głowy i wspomagać zdrowie włosów. Rozmaryn łagodzi, uspokaja skórę głowy i dodaje wspaniały połysk włosom”. (tłumaczenie własne – oryginał tutaj)

Jakie są moje oczekiwania?

Mam nadzieję ze szampon ten będzie się sprawować dobrze i włączę go do mojej pielęgnacji włosów. Liczę na to, że będzie wystarczająco dobrze oczyszczający i nie będę musiała codziennie myć włosów. Chce sprawdzić czy rzeczywiście wspomoże wzrost włosów, zarówno istniejących jak i nowych baby hair. Oczywiście także interesuje mnie jego działanie ograniczające wypadanie włosów. Dobrze by było gdyby naturalne składniki zawarte w szamponie dobrze wpływały na kondycje i wygląd włosów.

Czas testu:

Szampon wypróbowałam pierwszy raz dokładnie 7 kwietnia. Będę z niego korzystać dopóki mi się nie skończy.

Cena:

Szampon kosztuje 5,95 funtów za 55 g.

Dostępność:

Szampon zakupimy w sklepach Lush i na stronie internetowej Lush.

Moje pierwsze wrażenia:

Szampon bardzo dobrze się pieni, łatwo nakłada się na włosy. Szczerze mówiąc na początku obawiałam się, że mycie włosów tym szamponem będzie uciążliwe i trudne, bo nie będzie chciał się pienić, a jest zupełnie inaczej. Kostka jest tez bardzo wydajna wystarczy kilka razy przeciągnąć po włosach, żeby nałożyć szampon. Myślę o tym żeby namydlać jedynie dłonie, a następnie włosy, tym samym szampon będzie jeszcze bardziej wydajny. Zapach, cynamonowo – goździkowy, bardzo mi się podoba, podczas mycia włosów unosi się w całej łazience. Trzeba uważać, żeby woda z szamponem nie spłynęła na twarz ani do oczu, bowiem może za szczypać oczy albo zaczerwienić skórę. Włosy po myciu są mocno oczyszczone, lekkie i gładkie. Mam wrażenie, że jest to najmocniej oczyszczający z szamponów jakie do tej pory stosowałam, włosy aż skrzypią pod palcami po umyciu. Za pierwszym razem nie użyłam jednocześnie odżywki, żeby sprawdzić działanie samego szamponu. Brak odżywki nie wpłynął dobrze na włosy, moje końcówki i włosy na długości wyglądały na suche, ciężko było je rozczesać. Z odżywką było o wiele lepiej. Po myciu odczuwam czasem swędzenie skalpu i uczucie ciepła na głowie. Trzeba uważać na kostkę - po namydleniu włosów osuszać ją i odkładać w suche miejsce, ponieważ pod wpływem wody rozpuszcza się i ciapka szybciej nawet niż zwykłe mydło. Ja swoją trzymam na pokrywce po maseczce Lush, niczym jej nie zakrywam i nie przechowuje w łazience, żeby była z dala od wilgoci. Włosy są świeże przez dwa dni.

You Might Also Like

0 komentarze

Najnowsze wpisy

Szukaj w tym blogu

Blog Archive

POLUB MNIE NA FACEBOOKU