Naturalny dezodorant alternatywą dla dezodorantów drogeryjnych ? Aromaco od Lush.

21:15:00

Dlaczego skusiłam się na ten produkt?

Niedawno w tym wykazie Francuskiej organizacji UFC Que Choisir (swoją drogą warto zajrzeć do tego wykazu, bo można znaleźć na nim produkty popularnych marek, jakich naprawdę nie spodziewałam się tam znaleźć) odnalazłam jeden z kosmetyków, którego używam każdego dnia kilka razy dziennie - dezodorant do ciała Dove - Original, anti-transpirant spray. Ta informacja otrzeźwiła mnie nieco i dała mi do myślenia. Musze przyznać, ze wybierając dezodorant, odmiennie niż w przypadku kosmetyków, rzadko kiedy patrzyłam na jego skład. Jedynym co interesowało mnie to skuteczności stosowanego środka przeciw poceniu. Gdzieś z tylu głowy miałam tą wiedzę i świadomość, ze dezodoranty nie koniecznie służą naszemu zdrowiu i środowisku, a jednak nie zgłębiłam zbytnio tematu. Przy okazji zamówienia w sklepie Lush zapoznałam się z ofertą dezodorantów naturalnych. Postawiłam na dezodorant Aromaco mający najwięcej pozytywnych opinii klientów.


Opis:
Dezodorant otrzymujemy bez opakowania. Jest to sporej wielkości bloczek, przypominający wyglądem mydło. Kolor biały, mleczny z wytłoczonym na nim wzorkiem. Kostka jest dość miękka, po ciele gładko się przesuwa pozostawiając na skórze warstwę podobnie jak antyperspiranty w sztyfcie. Zapach bardzo mi się podoba, kwiatowy, początkowo jest intensywny i mocno wyczuwalny na skórze, pod ubraniem jednak nie czuje go tak bardzo. 





Skład:

Witch Hazel Infusion – napar z oczaru wirginijskiego (Hamamelis virginiana), Propylene Glycol - glikol propylenowy, humektant,  ułatwia transport innych substancji w głąb skóry, Sodium Stearate - stearynian sodu, sól sodowa kwasu stearynowego, Chamomile Vinegar - ocet rumiankowy, Sodium Bicarbonate - wodorowęglan sodu,  korzystne działanie przecwizapalne, oczyszczające i zmniejszające wydzielanie sebum w przypadku cery trądzikowej i przetłuszczającej się, Patchouli Oil – olejek z brodźca paczulki, *Citral – cytral,  *Limonene -  limonene, Perfume – zapach.
Co obiecuje producent?

Łagodny dezodorant w kostce, który pochłania nieprzyjemne zapachy i pozostawia Cię świeżą jak stokrotkę. Jego olejki eteryczne i składniki antybakteryjne pracują w harmonii, aby dać Ci uczucie świeżości i suchości. Aromaco zawiera napar z oczaru wirginijskiego i ocet rumiankowy, żeby zwężać pory, a nie blokować je, pomagając Ci zachować świeżość (tłumaczenie własne – oryginał tutaj).

Cena: 

Dezodorant kosztuje 4,95 funtów za 100 g.

Dostępność:

Dezodorant zakupimy w sklepach Lush i na stronie internetowej Lush.

Czas testu: 

Produkt wypróbowałam pierwszy raz dokładnie 6 kwietnia i od tego czasu używam go praktycznie codziennie.

Moje oczekiwania:

Liczę na to, ze dezodorant ten będzie działał tak samo dobrze jak antyperspiranty, które do tej pory stosowałam. Musi radzić sobie z poceniem, nieprzyjemnym zapachem przez cały dzień. Nie może również pozostawiać plam na ubraniach. Trzymam mocno kciuki, żeby okazało się, ze jest skuteczny, wówczas bowiem stanie się nowym elementem w mojej pielęgnacji ciała.

Moje pierwsze wrażenia:


Dezodorant bardzo przyjemnie rozsmarowuje się na skórze. Nie podrażnia jej nawet po goleniu, a wręcz działa łagodząco. Pachnie ślicznie, ale również mocno, co może niektórych irytować.  Pod ubraniem mało czuje ten zapach jednak latem, przy odsłoniętych ramionach może okazać się on irytujący jeśli nie dla nas to dla osób z naszego otoczenia, jeśli nie są fanami "mydła i powidła". Zdarzyło się kilka razy, że zabrudził mi ubranie L dlatego bezpośrednio po aplikacji trzeba chwilkę odczekać, żeby wsiąkł w skórę. Jak na razie, z ochrona przed poceniem radzi sobie porównywalnie ze środkami jakie stosowałam do tej pory pod kątem zmniejszania wydzielania potu. Z maskowaniem nieprzyjemnego zapachu jest już średnio. Zobaczymy jak będzie dalej, z pewnością podzielę się opinia w momencie jak produkt mi się skończy.

A Wy czy macie jakieś dezodoranty godne polecenia? Co sądzicie o takich produktach jak Aromaco?
Pozdrawiam

You Might Also Like

1 komentarze

Najnowsze wpisy

Szukaj w tym blogu

Blog Archive

POLUB MNIE NA FACEBOOKU