Kojące serum do twarzy z naturalnych składników, dla cery naczyniowej i trądzikowej – Lush Full of grace.

22:26:00

Dlaczego pojawiło się u mnie to serum do twarzy?

Czas żeby napisać o pierwszym z zakupionych przeze mnie produktów Lush,  serum w kostce Full of grace.  Produkt nabyłam z czystej ciekawości, zachęcona pozytywnymi opiniami na jego temat.  Zainteresował mnie także nietypowy skład serum, w którym znajdziemy praktycznie same naturalne składniki. Składniki tym ciekawsze dla mnie, że nie przypominam sobie kosmetyku w którym mogłabym je znaleźć. Dodatkowa dawka nawilżenia i ukojenia skóry, którą ma gwarantować to serum, z pewnością przysłuży się mojej skórze. 


Opis:

Zgodnie z proekologiczna filozofią marki produkt otrzymujemy bez żadnego opakowania. Serum ma konsystencję stalą,  postać kostki.  Kolor kawy z mlekiem,  cappuccino. Waga niewielka jedynie 20 g. Rozmiar małego mydełka. Całość wygląda jak karmelowy cukierek.  Zapach jest niesamowity, trudno mi go opisać,  w każdym razie jest bardzo przyjemny, kwiatowy. Po zetknięciu ze skórą pod wpływem temperatury ciała kostka roztapia się powoli dlatego w ciepłe dni lepiej przechowywać ja w lodówce. Serum pozostawia na skórze przeźroczystą, tłustawą warstwę.







Skład:

Murumuru Butter - masło murumuru, Calamine Powder –galman, Cupuacu Butter -masło cupuacu, Fresh Rose Petal Infusion –świeży napar z płatków róży, Organic Almond Oil -organiczny olej migdałowy, Perfume – zapach, Fresh Portobello Mushrooms – świeże grzybki portobello, Chamomile Blue Oil – olej z rumianku, Rose Oil – olejek różany, Tagetes Oil - olejek aksamitkowy ,*Benzyl Benzoate - benzoesan benzylu, *Benzyl Cinnamate - cynamonian benzylu, *Citral – cytral, *Citronellol – cytronelol, *Farnesol – farnezol, *Geraniol – geraniol, *Limonene - limonen, *Linalool - linalol.
Przy opisie produktu na stronce Lush’a możemy zobaczyć wykaz produktów, wraz z odnośnikami do szczegółowego ich opisu, do przeczytania którego zachęcam. Jeśli chodzi o skład to jak we wszystkich kosmetykach Lush mamy naturalne składniki.  Najbardziej ciekawi mnie działanie grzybków portobello i maseł, z którymi nie miałam do czynienia przy innych kosmetykach.

Co obiecuje producent?

„Głęboko nawilżające serum do twarzy w postaci stałej, które sunie po twarzy, aby pozostawić ją odnowioną, bez uczucia ciężkości. Stworzyliśmy odżywczą dla skóry mieszankę olejów połączoną z grzybami Portobello ze względu na ich chroniące skórę witaminy, dodaliśmy niebieski olej z rumianku i proszek calamine, które uspokoją skórę - a proszek calamine dodatkowo zapobiega tłustości. Ogrzej na opuszkach palców lub natrzyj skórę tak jak kostką do masażu(kostki do masażu też można znaleźć w slepie Lush J), pozwalając kostce roztopić się, a wszystkim pięknym składnikom wniknąć w skórę”.(tłumaczenie własne, oryginał przy produkcie, link u góry).

Jakie są moje oczekiwania?

              Oczekiwania mam sporę, bowiem czytając opis produktu odniosłam wrażenie, że jest wprost stworzony do mojej naczynkowej, łatwo ulegającej podrażnieniom i nadal trądzikowej skóry. Liczę na ukojenie skóry zwłaszcza po użyciu kwasów, na ukojenie istniejących niedoskonałości (zmniejszenie ich czerwoności). Miło będzie jeśli serum wpłynie na moje ciągle zaróżowione policzki i skórę wokół nosa – bowiem na te dolegliwości nic do tej pory skutecznie mi nie pomogło. Dodatkowa dawka nawilżenia także przydałaby się mojej skórze.

Czas testu:

Serum zaczęłam testować dokładnie 4 kwietnia i będę go używać dopóki go nie wykończę. 

Cena:

Serum kosztuje 8. 25 funtów za 20 gram.

Dostępność:

Sklepy i strona internetowa Lush. 

Sposób użycia i moje pierwsze wrażenie:

Twarz bezpośrednio nacieram kostką.  Można je także wczesniej nabrać na palce,  a dopiero następnie nałożyć na twarz. Kosmetyk pozostawia po sobie przezroczystą warstwę,  która lekko wklepuje palcami,  bądź też czekam aż sama wniknie w skórę.  Następnie nakładam krem nawilzajacy na noc.  Serum pięknie pachnie,  zapach ten jest dla mnie przyjemnie relaksujacy.  Natomiast jeśli ktoś nie lubi pachnacych kosmetykow może mieć z nim trochę problem,  bowiem utrzymuje się długo na twarzy. Po użyciu tego serum skóra jest przyjemnie nawilzona i uspokojona.  Wyglada na wypoczętą. Nie czerwieni się.  Jak na razie kosmetyk zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie.  Jestem ciekawa efektów jakie się pojawią przy dłuższym stosowaniu.

A Wy? Stosowałyście może to lub podobne serum do twarzy? Jakie wrażenia?

Pozdrawiam



You Might Also Like

0 komentarze

Najnowsze wpisy

Szukaj w tym blogu

Blog Archive

POLUB MNIE NA FACEBOOKU