Jakie kremy z filtrem dla cery trądzikowej warto kupić na lato?

14:18:00

Lato zbliża się wielkimi krokami i już od jakiegoś czasu mamy do czynienia z cudownym, wiosennym słoneczkiem. Uwielbiam słońce i o ile jego nadmiar jest zbawienny dla mojego dobrego samopoczucia, o tyle staram się chronić twarz i ciało przed przedawkowaniem promieni słonecznych. Ochrona twarzy to dla mnie konieczność z uwagi na kosmetyki (zwłaszcza peeling kwasowy) jakie używam. Jak pewnie wiecie peelingi kwasowe (zarówno te jakie wykonujemy w domu, jak i te, którym poddajemy się u kosmetyczki), stosowanie retinoidów oraz innych środków (leków) dermatologicznych powoduje że nasza skóra staje się uwrażliwiona, jest bardziej podatna na działanie słońca i brak ochrony przeciwsłonecznej oznaczać będzie dla nas pojawienie się posłonecznych przebarwień. Nie trzeba nikomu mówić, że przebarwień posłonecznych będzie o wiele trudniej się pozbyć niż trądziku lub śladów po nim :( Na szczęście nakładanie kremu z filtrem to nawyk wpojony przez moją panią dermatolog już wiele lat temu. Nie będę tu pisać o tym jak szkodliwe jest  dla nas promieniowanie słoneczne, bo chyba każda z osób świadomie dbających o cerę zdaję sobie z tego sprawę. W tym wpisie podzielę się z Wami opisem kosmetyków jakie wybrałam dla siebie w celu ochrony przeciwsłonecznej na lato.


Nim jednak opowiem o kosmetykach na które obecnie się zdecydowałam wspomnę jeszcze o bardzo dobrym kremie, który stosowałam do tej pory przez bardzo wiele lat. Dotychczas byłam wierną fanka kremu intensywnie nawilżającego Iwostin Sensitia dla cery odwonionej z SPF 20***, który poleciła mi moja dermatolog. Jest to świetny kosmetyk. Z czystym sumieniem polecam każdemu, zwłaszcza osobom będącym w trakcie leczenia trądziku, mającym cerę tłustą lub mieszaną i jednocześnie odwodniona, a także stosującym ww. przeze mnie substancje. Krem jest biały, gęsty, bogaty. Na twarzy pozostawia tłustawa warstwę i to jest spory mankament, który mi nieco przeszkadzał w tym kremie. Nie barwi na biało. Przez cały dzień daje komfort i dogłębne nawilżenie twarzy. Stosując go kilkukrotnie miałam możliwość badania nawilżenia skóry i za każdym razem rezultat był bardzo dobry - wskaźnik pokazywał maksymalny poziom nawilżenia/nawodnienia ( podczas gdy np. na szyi i dłoniach poziom ten był niski). Krem nie zapychał porów, nie wzmagał trądziku, nigdy nic mi po nim nie wyskoczyło. Bardzo dobrze nadawał się jako baza pod makijaż. Filtry UVB: SPF 20 / UVA 14. Jedyne co mi się nie spodobało to radykalna zmiana pojemności kremu z 75 ml na 50 ml (przy tej samej cenie opakowanie zmniejszono o 1/3!), która miała miejsce ok. 2,5 roku temu. Dla mnie jako stałej klientki, wiernie trwającej przy tym samym kremie, był to spory szok. Pamiętam, że zatrzymałam się na ulicy i chciałam się cofnąć do apteki żeby powiedzieć farmaceucie, że przez przypadek sprzedał mi krem pod oczy ;) A jednak, jedna z moich ulubionych marek dermokosmetyków poszła drogą polityki zmniejszania opakowań :( Na szczęście jakość kremu pozostała taka sama. W chwili obecnej nie mam możliwości korzystania z dobrodziejstw tego kosmetyku z uwagi na jego niedostępność w Wielkiej Brytanii.
  
Grafika ze strony : https://www.iwostin.pl/krem-intensywnie-nawilzajacy-spf-20/
Przechodząc do kosmetyków jakie zakupiłam z myślą o tym lecie, w pierwszej kolejności opowiem o kremie Sebiaclear Crème SPF50 od SVR***, specjalnym dla posiadaczek cery trądzikowej.  Nie łatwo jest znaleźć krem z wysokim filtrem stworzony z myślą o posiadaczkach skóry trądzikowej, dlatego jestem dumna z tego nabytku. Krem jaki znalazłam ma bardzo wysoki filtr SPF 50. Pojemność produktu to 50 ml. Konsystencja jest gęsta, bogata, a jednak po nałożeniu na skórę nie jest ona tłusta/oleista, a matowa. Kolor kremu jest lekko zielony, zapach kosmetyczny. Krem nie barwi skóry na biało, jest dość ciężki (w sensie wyczuwalny na skórze, wysoki filtr) i lepki. Krem nadaję się jako baza pod podkład, wszystko się ładnie na nim trzyma, podkład nie waży się, nie ściera, nie rozpuszcza na warstwie kremu. Nawilżenie skóry jest wyczuwalne. Nie zauważyłam żadnych nie miłych niespodzianek w postaci wyprysków, zapchanych porów lub podrażnień – jak obiecuje producent formuła ma zapobiegać powstawaniu wyprysków. Krem jest bardzo wydajny. Mam zamiar stosować go od teraz do końca lata i wówczas przyjdę do Was z pełną relacja. Jak na razie jestem bardzo zadowolona i cieszę się, że w gamie produktów SVR, znalazł się produkt zapewniający ochronę przeciwsłoneczną stworzony specjalnie dla posiadaczek cery z niedoskonałościami.








Kolejny kosmetyk jaki zakupiłam, od razu przykuł moją uwagę, ponieważ jest to mgiełka nawilżająca w sprayu, a dodatkowo ma wysoki filtr SPF 30. Czegoś takiego szukałam od dawna! Świetny pomysł Biodermy! Dzięki takiej mgiełce mogę pozostać przy moim ulubionym obecnie kremie na dzień (Avene do cery problematycznej), nie martwiąc się, że nie gwarantuje on ochrony przeciwsłonecznej. Produkt o jakim mowa to Bioderma Hydrabio Eau de soin SPF 30 PA ++***.Mgiełkę zakupujemy w sprayu o pojemności 50 ml. Ma kolor przeźroczysty, a konsystencję wodnistą, aczkolwiek różni się ona nieco od mgiełek jakie posiadam. Wydaję się ona gęstsza i cięższa, bardziej toporna przy aplikacji niż np. woda termalna, trzeba użyć jej nieco więcej. A jednak jak na tak wysoki filtr na twarzy prawie w ogóle się jej nie czuje, jest bardzo lekka i przyjemna w noszeniu. Zapach produktu niewyczuwalny.
Mgiełkę stosuję po nałożeniu kremu, opcjonalnie makijażu. Wystarczy przez kilka sekund spryskać twarz/szyję i dekolt od góry do dołu mgiełką i gotowe. Można ją oczywiście stosować także samodzielnie. Wystarczy spryskać oczyszczoną buzię. Na dodatek mgiełka ma wysoki dość filtr. Inne sposoby wykorzystania tej mgiełki jakie przyszły mi na myśl z wyjątkiem wyłącznie ochrony przeciwsłonecznej:
· umożliwia pozostanie przy naszym ulubionym kremie latem, nawet jeśli nie gwarantuje on ochrony przeciwsłonecznej,
· utrwalanie makijażu: po nałożeniu makijażu aplikacja mgiełki Biodermy zostanie on z nami na dłużej,
· ochrona ciała i włosów: sprayem łatwo można spryskać inne części ciała, a także włosy, a może bardziej skórę głowy (na które to obszary kremu przeciwsłonecznego przecież nie nałożymy).










Obstawiam, że ten produkt będzie hitem, zwłaszcza fanek makijażu. Produkt, który ma wiele zastosowań i w mojej opinii krok na przód jeśli chodzi o ochronę przeciwsłoneczną. Jak na razie mgiełka się u mnie sprawdza i jestem z niej bardzo zadowolona. Liczę na to, że sprawdzi się także na plaży. Małe 50 ml opakowanie zawsze można zmieścić w torebce i zabrać ze sobą wszędzie. Uwielbiam takie produkty – przemyślane pod kątem potrzeb konsumentów. Poręczne, wygodne, szybkie i łatwe w użyciu. W produkcie pokładam bardzo duże nadzieje i jeśli sprawdzi się latem to z pewnością zostanie ze mną na dłużej.
A Wy znacie te produkty? Czy odkryliście jakieś ciekawe produkty na lato z wysokim filtrem?




***Recenzja tych kosmetyków przedstawia moją opinię i ma charakter wyłącznie informacyjny. Kosmetyki stosujecie na własne ryzyko uwzględniając potrzeby i wymagania Waszej skóry. Użycie każdego z produktów powinno się skonsultować z lekarzem, dermatologiem lub kosmetologiem.

Pozdrawiam

You Might Also Like

0 komentarze

Najnowsze wpisy

Szukaj w tym blogu

Blog Archive

POLUB MNIE NA FACEBOOKU