THE FALSIES PUSH UP DRAMA– najświeższa nowość od Maybelline na moich rzęsach.

22:04:00

Dlaczego pojawiła się u mnie ta maskara?

Dziś przedstawiam kosmetyczną nowość od Maybelline tusz do rzęs THE FALSIES PUSH UP DRAMA. Tusz jest obecnie nowością w UK, nie wiem czy jest już dostępny w Polsce. Zarówno opakowanie tuszu jak i reklamy telewizyjne przemawiają do wyobraźni, dlatego też postanowiłam przetestować na sobie.

Opis:

            Maskarę kupujemy w różowo – czarno – czerwonym opakowaniu o pojemności 9,5 ml, które jest bardzo zachęcające. Jeśli chodzi o szczoteczkę to opis w angielskiej wersji językowej mówi o szczecinie w kształcie miseczki (tak od stanika). Hmm - Cup-Shaped bristles. Ciekawa jestem jak to zostanie przetłumaczone w Polsce.  Szczoteczka tuszu jest specjalnie zaprojektowana, składa się z dłuższych i krótszych wypustek dzięki czemu ma zwiększać i pogrubiać rzęsy.


Co obiecuje producent?

„Ostrzeżenie!! Stosuj odpowiedzialnie !!
Przedstawiamy Falsies Push Up Dramat Mascara. Czy odważysz się na efekt push up? Nasza pierwsza push-up  maskara z włosiem w kształcie miseczki zwiększa i pogrubia rzęsy. Formuła natychmiast wypełnia & zwiększa objętość rzęs, zaś wosk do stylizacji zachowuje je uniesione. Intensywny czarny kolor daje dramatycznych, gorący(namiętny) wygląd. Rezultat: soczysta para wypełnionych, pełnych, gęstych rzęs, przez cały dzień i noc!”. (tłumaczenie własne oryginał: tutaj )

Jakie są moje oczekiwania?

Moje naturalne rzęsy są dość długie i gęste, lekko podkręcone i mają brązowy kolor. Jeśli chodzi o moje preferencje odnośnie efektu jaki ma dawać maskara to jestem fanką dramatycznego looku. Lubię, gdy rzęsy są mocno pokryte maskarą, czarne, pogrubione, wydłużone i podkręcone. Oczywiście maskara nie może być kłopotliwa w noszeniu w ciągu dnia, ani w demakijażu.

Cena:

7,99 funtów (UK).

Dostępność:

Tusz można znaleźć w drogerii Boots i Superdrug (UK).

Pierwsze wrażenie:

Po otwarciu formuła tuszu jest dość mokra i kleista. Po jakimś czasie zmienia się na bardziej suchą. Duże odstępy pomiędzy dłuższymi ząbkami szczoteczki powodują, że z tuszem trzeba postępować ostrożnie ponieważ można nim sobie łatwo posklejać rzęsy. W przestrzenie te wchodzi po kilka rzęs i nie łatwo wtedy nimi manipulować. Dlatego też malując rzęsy za pierwszym razem radzę najpierw przetrzeć szczoteczkę chusteczkę higieniczną, a potem zamoczyć ją w tuszu i przystąpić do ostrożnego malowania. Inaczej można sobie zafundować cztery sklejone rzęsy na krzyż i zestresować się przez tę maskarę. Dzięki tuszowi można uzyskać fajny efekt, pogrubionych i uniesionych rzęs. Bardzo też podoba mi się mocno czarny kolor tuszu i efekt uniesienia, który faktycznie długo trwa na moich rzęsach. Tusz jest dość trwały, jednak pod koniec dnia zauważyłam trochę okruszków na powiekach. Jeśli chodzi o demakijaż to nie miałam z tym problemów. 

PRZED:

            PO:










TUTAJ PO CAŁYM DNIU:



Jak Wam się podoba efekt? Testowałyście tę maskarę?

Pozdrawiam

You Might Also Like

0 komentarze

Najnowsze wpisy

Szukaj w tym blogu

Blog Archive

POLUB MNIE NA FACEBOOKU