Jakie serum do cery trądzikowej wybrać? Iwostin Purritin Perfectin - recenzja.

21:54:00

                 Z ogromną przyjemnością polecam Wam dzisiaj peeling Iwostin Perfectin Purritin***. To świetne kwasowe serum gości w mojej kosmetyczce już od ponad roku. Właśnie otworzyłam swoje trzecie opakowanie i stwierdziłam, że produkt ten zasługuje również na odrobinę Waszej uwagi. Dlaczego? Czytajcie dalejJ



Dlaczego pojawił się u mnie ten właśnie peeling?

           Produkty marki Iwostin stosuje już od bardzo dawna, najdłużej spośród dermokosmetyków goszczą w mojej łazience. Ufam marce i nie będę ukrywać, że mam do tych kosmetyków wielki sentyment, bowiem to między innymi dzięki nim udało mi się dojść do ładu ze swoją problematyczną cerą. Polecone mi zostały przez moją dermatolog do wspomagania leczenia trądziku i nawilżania skóry. To był ten etap w mojej pielęgnacji, kiedy kosmetyki drogeryjne zastąpiłam dermokosmetykami, co z kolei było przełomowe na drodze do skóry bez trądziku. O ile się nie mylę to półtora roku temu na rynku pojawiły się nowości od Iwostinu – gotowe produkty kwasowe w postaci serum/peelingów do stosowania na noc. Oczywiście nie mogłam się powstrzymać przed wypróbowaniem tego cuda. Dla siebie wybrałam peeling z zielonej serii dla cery tłustej i trądzikowej Perfectin Purritin.

Opis:

Peeling kupimy w  zapakowany w srebrny kartonik. Wewnątrz w przeźroczystym, plastikowym, zakręcanym opakowaniu o pojemności 30 ml znajduje się preparat. Po odkręceniu mamy szklaną pipetkę, na górze nakrętki jest zaś guziczek służący do nabierania serum. Sam produkt jest przeźroczysty, zapach ma kwasu migdałowego, zaś konsystencję gęstą i lepką. Moim zdaniem produkt nabiera się i dozuje z łatwością, chociaż spotkałam się w Internecie z wieloma negatywnymi opiniami, także najwidoczniej nie każdemu pasuje. Dzięki pipetce aplikacja serum jest bardzo higieniczna.
Skład:

Aqua - woda, Mendelic Acid – kwas migdałowy, Glycerin - gliceryna, Methylpropanediol - metylopropanodiol, rozpuszczalnik, może zwiększać przenikanie przez skórę składników aktywnych, Lactobionic Acid – kwas laktobionowy, Urea - mocznik, Betaine Monohydrate - pochodna betainy, Hydroxyethylcellulose – hydroksyetyloceluloza, zagęstnik, zwiększa lepkość preparatu, Olea Europea (Olive) Leaf Extract – ekstrakt z liści oliwki europejskiej, Lactic Acid – kwas mlekowy, Glycolic Acid – kwas glikolowy, Citric Acid – kwas cytrynowy, Malic Acid – kwas jabłkowy, Salicylic Acid – kwas salicylowy, Zinc PCA - pirolidynokarboksylan cynku, ogranicza nadmierne wydzielani łoju, reguluje produkcje sebum, hamuje powstawanie trądziku. , Phenoxyethanol - fenoksyetanol, substancja konserwująca, która uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu,  Ethylhexylglycerin - alkilowa pochodna eteru gliceryny, związek pełniący rolę łagodnego humekanta, naturalny konserwant, wspomagający działanie innych konserwantów dodanych do kosmetyku, Disodium EDTA - sól dwusodowa kwasu wersenowego (kwau etylenodiaminotetraoctowego), zwiększa trwałość kosmetyku, zapobiega zmianom barwy oraz konsystencji produktu gotowego, wspomaga działanie konserwantów, Sodium Hydroxide - wodorotlenek sodu, regulator pH.

Składnikami aktywnymi preparatu są:

·         Kwas migdałowy 5%, kwas laktobionowy 3%, α- i ß hydroksykwasy 2%
Działają złuszczająco, odblokowują pory skóry, zapobiegając powstawaniu zaskórników. Normalizują czynności gruczołów łojowych. Matują i wygładzają skórę.
·         Zincidone
Reguluje wydzielanie sebum i zapobiega powstawaniu zmian trądzikowych.
·         Eurol BT
Ekstrakt z liści drzewa oliwnego o działaniu łagodzącym, regenerującym i antyoksydacyjnym.

Co obiecuje producent?

„Złuszcza naskórek. Redukuje zmiany trądzikowe. Wygładza i matuje skórę.

Skuteczność potwierdzona badaniami:
- Skutecznie złuszcza skórę, odblokowuje i oczyszcza pory wg 78% badanych*
- Wygładza skórę twarzy wg 76% badanych**
Badania aplikacyjne w Niezależnym Ośrodku Badawczym na zlecenie Laboratorium Iwostin, efekt *po 7 dniach stosowania oraz **po 21 dniach stosowania. (link)”

Jakie miałam oczekiwania?

          Kupując peeling myślałam przede wszystkim o jego działaniu przeciwtrądzikowym. Miałam wówczas w dalszym ciągu dość sporo zmian trądzikowych na buzi, nadal pojawiało się sporo nowych. Myślałam także o rozjaśniających przebarwienia właściwościach kwasu migdałowego. Zabiegam kwasowym u kosmetyczki z użyciem tego kwasu poddawałam się już kilkakrotnie i za każdym razem efekt był świetny.  W momencie gdy pierwszy raz zastosowałam peeling na twarzy (zwłaszcza policzki) miałam również dużo przebarwień.

Czas testu:

             Nie pamiętam dokładnie kiedy zakupiłam pierwszą buteleczkę serum, aczkolwiek z produktami Iwostinu byłam zazwyczaj na bieżąco i gdy tylko odkryłam tą nowość na stronie internetowej, poszukiwałam produktu w okolicznych aptekach. Wydaję mi się, że było to ok. półtora roku temu.

Cena:

                Cena waha się od 36 – do nawet 55 złotych.

Dostępność:

                Produkt zakupimy w aptekach, również tych internetowych.

Kto testował?

Odsyłam do linka z opisem mojej cery.

W jaki sposób stosowałam produkt?

    Sposób stosowania opisany przez producenta: „wieczorem na oczyszczoną skórę nałożyć parę kropel peelingu, omijając okolicę oczu i ust. Po wchłonięciu nałożyć Krem na noc redukujący niedoskonałości Iwostin Purritin. W trakcie kuracji stosować Krem na dzień SPF 50+ Iwostin. Długość kuracji: 3-4 tygodnie, a następnie 1-2 razy w tygodniu”. Wskazania i przeciwwskazania: „Złuszczanie i wyrównanie powierzchni skóry tłustej, skłonnej do zmian trądzikowych i wrażliwej. Nie stosować przy infekcjach wirusowych skóry takich, jak opryszczka i brodawki płaskie, infekcjach bakteryjnych i chorobach dermatologicznych (atopowe zapalenie skóry i wyprysk alergiczny). Nie należy też wykonywać peelingu na zranioną i uszkodzoną skórę i na bardzo świeże blizny. Przeciwwskazaniem jest także duże nasłonecznienie w okresie stosowania peelingów i około 4 tygodni po zakończeniu kuracji oraz kąpiele słoneczne w solarium.”
    Osobiście stosowałam peeling na noc, na oczyszczoną i wysuszoną ręcznikiem skórę. Zazwyczaj nakładałam 3-4 krople preparatu, po jednej na każdą partię skóry (czoło i nos, policzki, broda). Preparat jest gęsty i nie spływa z twarzy, po rozprowadzeniu na skórze trzeba trochę poczekać na jego wchłonięcie się. Następnie nakładałam mój ulubiony krem nawilżający na noc. W pielęgnacji dziennej stosowałam krem z filtrem. Początkowo peeling stosowałam 3-4 razy w tygodniu, później rzadziej, ale co najmniej 2 razy na tydzień. Przy ostatnio użytym opakowaniu preparat stosowałam 2 razy w tygodniu (3 razy gdy trądzik się nasilał). Po nałożeniu na twarz nakładałam krem na noc, choć niekiedy pozostawiałam wyłącznie peeling na twarzy, lub też czasem spryskiwałam twarz tonikiem.

Spis produktów i kuracji jakie stosowałam jednocześnie.

       Jednocześnie z serum stosowałam zazwyczaj krem na noc Palmer`s, Cocoa Butter Formula, Night Renewal Cream. Nie stosowałam jednocześnie innej terapii kwasowej.

Efekty jakie zauważyłam.

1. Przyczynia się do zmniejszenia nasilenia trądziku. Dość szybko zauważyłam, że na twarzy pojawia się mniej krostek.
2. Peeling powoduje że istniejące pryszcze goją się szybciej. Po nocy z Iwostinem zawsze budzę się z piękniejszą, czystszą cerą. Pryszcze, które były na mojej twarzy są zdecydowanie mniejsze, robią się mniej czerwone. Niestety nie pomaga mi ono na podskórne grudki (które zazwyczaj przemieniają się w pryszcze)  
3. Serum rozjaśnia przebarwienia. Z dnia na dzień skóra staje się coraz bardziej wolna od szpecących przebarwień, jaśniejsza i bardziej jednolita. Po ponad roku stosowania widzę wielką różnicę. Należy jednak pamiętać, że efekt jest dość powolny i następuje stopniowo.
4. Oczyszcza pory. Dzięki peelingowi moje wiecznie rozszerzone pory na policzkach, nosie i czole zostały odblokowane, oczyszczone, a przez to mniej widoczne.
5. Zmniejsza produkcje sebum. Od chwili kiedy zaczęłam stosować peeling moja skóra jest bardziej matowa w ciągu dnia, mniej się świeci.
6. Ujednolica i wygładza skórę.

Co polubiłam w serum kwasowym Iwostin Purritin Perfectin:

1. W produkcie najbardziej lubię to, że wszystkie poranki po zastosowaniu go na noc są dla mnie przyjemne. W momencie gdy po przebudzeniu zerkam do lusterka widzę piękniejszą, zadbaną skórę.
2. Uwielbiam też to, że zawsze mogę na nim polegać. Po nieudanych eksperymentach z kosmetykami, wiem, że mogę do niego wrócić. Produkt nigdy mnie nie zawiódł.
3. Kosmetyk spełnia wszystkie obietnice producenta.
4. Jego cena nie jest wysoka w stosunku do świetnej jakości.
5. Peeling jest bardzo wydajny, jedno opakowanie starcza mi obecnie na ok. pół roku.
6. Aplikacja jest łatwa, przyjemna i higieniczna. Serum nie spływa z twarzy.
7. Nie powoduje u mnie podrażnień.
8. Nidy też po jego użyciu nie miałam niemiłych niespodzianek.
9. Serum kwasowe jest bezpieczne. Pamiętam, że w momencie gdy pierwszy raz zakupiłam ten produkt, moją największą obawą było bezpieczeństwo stosowania kwasowego peelingu. W końcu z kwasami trzeba uważać.  

Z czym musiałam się liczyć?

            Zaczynają przygodę z tym kosmetykiem należy liczyć się z tym, że przy pierwszym zastosowaniu, jak też na początku terapii możemy odczuwać szczypanie na skórze. Efekt zmniejszenia nasilenia trądziku, widoczności istniejących pryszczy bądź odblokowania porów zauważymy szybko, jeśli jednak chodzi o przebarwienia to trzeba uzbroić się w cierpliwość. Co bardzo istotne na wszelki wypadek należy wykonać próbę uczuleniową i sprawdzić reakcję naszej skóry na produkt. Bezpieczeństwo przede wszystkim. Należy także zaopatrzyć się w dobry krem nawilżający na noc, który nie będzie „gryzł się” z iwostinowym serum, a także krem na dzień z filtrem. Dla mnie największym problemem jest teraz dostępność produktu.

Ocena czy produkt spełnił moje oczekiwania.

Kosmetyk zachwycił mnie na całej linii. Już sam pomysł zamknięcia w buteleczce serum kwasowego wydał mi się świetny. Wreszcie mamy szanse zastosować profesjonalny zabieg kwasowy w domowym zaciszu. Po roku stosowania produktu stwierdzam zdecydowaną poprawę w wyglądzie mojej cery. Wydaje mi się, że pojawienie się tego produktu na rynku dało impuls innym markom do podążenia w tym kierunku i rozwinięcia się w kierunku gotowych produktów kwasowych, co też jest dla nas, klientek, na plus.

Moja ocena czy kupiłabym produkt ponownie.

      Póki z mojej twarzy nie znikną wszystkie niedoskonałości (co mam nadzieję kiedykolwiek nastanie) nie wyobrażam sobie życia bez tego produktu. Jest absolutnie godny polecenia. Jak wspomniałam jest to już moje 3 opakowanie, a w między czasie przez moje ręce przewinęło się kilka innych gotowych produktów kwasowych. Zawsze jednak wracam do Iwostinu. Na mojej wishliście znajdują się pozostałe peelingi profesjonalne Perfectin Lucidin i Perfectin Re-Liftin. Iwostin Perfectin Purritin zasłużył sobie u mnie na miano pewniaka. Gorąco polecam wypróbować na sobie.


Stosowałyście ten produkt, a może inne gotowe produkty kwasowe? Znacie coś godnego polecenia. Podzielcie się w komentarzach.

***Recenzja tego kosmetyku przedstawia moją opinię i ma charakter wyłącznie informacyjny. Kosmetyki stosujecie na własne ryzyko uwzględniając potrzeby i wymagania Waszej skóry. Użycie każdego z produktów powinno się skonsultować z lekarzem, dermatologiem lub kosmetologiem.

Pozdrawiam

You Might Also Like

0 komentarze

Najnowsze wpisy

Szukaj w tym blogu

Blog Archive

POLUB MNIE NA FACEBOOKU