Hollywood Beauty Super Gro – hit czy kit na porost włosów?

18:42:00


            Jakiś czas temu na blogach włosomaniaczek pojawił się interesujący produkt marki Hollywood Beauty - Castor Oil. Naczytałam się wielu zachwytów nad tym produktem, przejrzałam wiele zdjęć pokazujących efekty, na których faktycznie widać znaczny przyrost włosów, a jednak…produkt nie trafił do mojej kosmetycznej kolekcji. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Mink oil w składzie, czyli olej z tłuszczu norek. Nie widzę sensu żeby rozwodzić nad tym jak ten składnik jest pozyskiwany i dlaczego, po prostu nie chcę mieć u siebie takiego kosmetyku i go nie mam. Znalazłam za to inny produkt tej samej marki, bez mink oil w składzie, który miejmy nadzieję również Was zainteresuje. Jeśli jesteście ciekawe jaki to zapraszam do lektury. 



Dlaczego pojawił się u mnie ten produkt?

                Jeśli chodzi o moją włosową pielęgnację to w tym momencie najbardziej mi zależy na jak najszybszym wzroście włosów. Niestety naturalnie moje włosy stają się dłuższe jedynie o ok. 1 cm na miesiąc. To trochę mało. Każda dziewczyna zapuszczająca włosy zna ten ból, gdy na pewnym etapie zapuszczania włosów efektów po prostu nie widać i wydaje się, że włosy mimo naszych codziennych starań nie rosną wcale. Podjęłam już przeróżne próby, żeby pobudzić moje włosy do wzrostu – mówię tu zwłaszcza o olejowaniu, wcierkach, ampułkach, witaminach, herbatkach i zestawach kosmetyków, które jednak nie spowodowały przełomu. To wszystko skłoniło mnie do sięgnięcia po produkt innego typu i właśnie z Super Gro z Hollywood Beauty wiąże wielkie nadzieje.

Opis:

            Super Gro znalazłam w sklepie z artykułami fryzjerskimi w dziale maski do włosów. Przeglądając Internet również najczęściej produkt opisywany jest jako maska. Osobiście uważam, że takie określenie jest nieadekwatne i mylące jeśli chodzi o ten właśnie produkt. Moim zdaniem Super Gro to nic innego jak maść do skalpu. Z nakładaniem jej na włosy, albo uchowaj Boże, stosowaniem jej jako maskę do włosów radziłabym bardzo, ale to bardzo uważać, co wyjaśnię w osobnym poście .
Podkreślę jeszcze raz produkt jest maścią. Taką właśnie typową dla maści, wazeliny, a nie maseczki do włosów, ma konsystencję. Super Gro jest bardzo, bardzo gęstym produktem, bogatym, lepkim. Po rozgrzaniu na dłoniach staje się bardziej oleisty. Kolor jest przeźroczysto – brązowy, widoczne są dodatki ziołowe. Jeśli chodzi o zapach to trudno mi go określić, nazwałabym go przyjemnym, taka ziołowa wazelina, po nałożeniu na włosy nie jest mocno wyczuwalny. Opakowanie ma pojemność 213 gram. Wydaje się niewielkie jak na maskę, jednak jak wspomniałam wcześniej z maską do włosów produktu Super Gro mylić nie należy.


Przy tej odżywce należy zwrócić uwagę również na ostrzeżenie znajdujące się na opakowaniu, które mówi, że produkt jest jedynie do użytku zewnętrznego. Włosy potraktowane preparatem mogą ulec spaleniu (w sensie jak mniemam są łatwopalne), dlatego też należy trzymać się z daleka od iskier lub płomieni. Trzymać z daleka od zasięgu dzieci. Trzymać z daleka od oczu. W razie kontaktu z oczami przemyć dokładnie wodą. Dodatkowa uwaga: na opakowaniu napisane jest wprost „hair burns” – co w dosłownym tłumaczeniu oznacza „spala włosy”. Jednakże patrząc na skład produktu, nie wydaje mi się uprawnione twierdzenie, że produkt sam w sobie, ze względu na jakiś swój składnik, może spowodować spalenie naszych włosów. Uważam, że sens przekazu jest taki jaki umieściłam powyżej, aczkolwiek każdy stosuje produkt na swoją odpowiedzialność.     

Skład:
·   Petrolatumwazelina, Soybean Oil(Glycine Soja) - olej sojowy, Castor Oil(Ricinus Communis) - olej rycynowy, Almond Oil – olej migdałowy, Sunflower Extract – ekstarak ze słonecznika, Olive Oil(Olea Europaea) – oliwa z oliwek, Lanolin - lanolina, Hollywood Herbal Complex (Alfalfa, Black Walnut, Burdock Root, Chamomile, Cherry Bark, Comfrey, Henna, Golden Seal, Hyssop Oils, Sage, Sheep Sorrel, Slippery Elm Bark, Wheat Germ, Yarrow)- kompleks ziołowy: lucerna, orzech czarny , korzeń łopianu , rumianek, kora czereśni, żywokost, henna, gorzknik kanadyjski, oleje hyzop, szałwia, szczaw polny,kora wiązu czerwonego, kiełki pszenicy, krwawnik, Retinyl Acetate (Vitamin A Acetate),  Ergocal Ciferol (Vitamin D2), Tocopherol Acetate (Vitamin E),Parfum.

Składniki w dużej mierze naturalne: olejki i zioła, wzbogacone o witaminy. I byłoby pięknie gdyby nie wazelina na pierwszym miejscu w składzie. Ten chemiczny składnik, używany jako nawilżacz, może zatykać pory naszej skóry głowy, utrudniając dostęp powietrza.

Sposób użycia:
            
        Jedyne czego możemy się dowiedzieć o sposobie użycia z opakowania to informacja, żeby używać codziennie do kondycjonowania włosów i skalpu. To bardzo skąpa dawka wiedzy odnośnie stosowania Super Gro i nie do końca trafna, a ponieważ dokładne wyjaśnienie jak stosować i zmywać produkt niemiłosiernie rozwlekłoby ten post, to opisze to w osobnym poście .

Data produkcji:

Tej informacji również nie znalazłam na opakowaniu.

Co obiecuje producent?

Zgodnie z informacją od producenta maseczkę należy stosować codziennie do kondycjonowania włosów i skalpu. Widoczne w niej zioła rozpuszczą się we włosy, ażeby je zmiękczyć i wspomóc naprawę rozdwojonych  końcówek. Oryginalna ziołowa formuła sprawia, że włosy stają się miękkie, błyszczące i posłuszne. Organiczne olejki i odżywki zapewniają bezpieczną i delikatną terapię dla całej rodziny. Doskonała odżywka dla włosów naturalnych i po zabiegach fryzjerskich.

Czego oczekuję od maseczki?
            
           Niby nie ma tej informacji w opisie od producenta, jednakże ja zakupiłam Super Gro głównie z myślą o przyspieszeniu wzrostu moich włosów. Być może źle to interpretuje, ale według mnie sama nazwa wskazywałaby na takie właśnie działanie. W blogosferze natknęłam się na liczne posty o niesamowitym wpływie maski HB Castor Oil na wzrost włosów i mam nadzieję, że ta zadziała podobnie.

Czas testu:
            
           Produkt zamierzałam testować około miesiąca, żeby sprawdzić przede wszystkim jego wpływ na wzrost włosów. Jednak pierwsza próba, która odbyła się 13 lutego, nie przebiegła do końca pomyślnie toteż powiedzmy, że zaczęłam tydzień później czyli 20 lutego i efekty zmierzę 20 marca.

Cena:

Za produkt zapłaciłam 4,99 funtów. 
Maskę można zakupić w podobnej cenie na ebay’u lub w sklepach internetowych.

Dostępność:
            
             Nigdzie nie znalazłam tego produktu stacjonarnie, pozostaje więc ebay i sklepy internetowe.

Moje wrażenia z kuracji tutaj.

Niewiele jest recenzji tego produktu w języku polskim, ciekawa jestem czy spotkałyście się z jakimiś, a może same testowałyście ten produkt?

Pozdrawiam.

You Might Also Like

0 komentarze

Najnowsze wpisy

Szukaj w tym blogu

Blog Archive

POLUB MNIE NA FACEBOOKU