Najlepszy produkt do oczyszczania twarzy w domu. Efekt jak u kosmetyczki. Foreo Luna Mini.

22:25:00

Minął ponad miesiąc od czasu, kiedy zaczęłam stosować szczoteczkę soniczną Foreo Luna Mini. W poprzednim poście opisałam wszystkie podstawowe informację na temat tego urządzenia. Teraz czas abyście poznały recenzję Luny Mini***.


Kto testował?


W jaki sposób stosowałam produkt?

Moje pierwsze podejście do Luny Mini uważam za średnio udane. Początkowo szczoteczkę stosowałam wraz z moim ulubionym żelem do mycia twarzy Bioderma Sebium. Niestety szczoteczka i żel nie polubiły się. Każda z Was, która miała okazję stosować żel Sebium wie zapewne, że jest to bardzo delikatny żel myjący, który niezbyt mocno się pieni, a jego konsystencja jest dość wodnista. Jako baza do stosowania Luny żel ten po prostu się nie nadaje.  Drugim moim błędem było to, iż zaczęłam od pierwszej prędkości pracy urządzenia, która dla mnie osobiście była zbyt intensywna. Po trzecie za mocno przyciskałam szczoteczkę do skóry i szorowałam nią twarz. W konsekwencji po jakiś dwóch dniach stosowania miałam zaczerwienioną buzie. Przerwałam stosowanie urządzenia na kilka dni, żeby skóra wróciła do normy.
Po raz drugi zaczęłam z innym żelem - Avene Cleanance, który jest bardziej gęsty, śliski i mocniej się pieni (recenzja żelu zapewne pojawi się na blogu). Szczoteczka współpracuje z nim bardzo dobrze. Zmniejszyłam także prędkość urządzenia na drugą z dostępnych. Żeby wyeliminować całkowicie zaczerwienienie skóry dodatkowo wyposażyłam się w wodę termalną Avene do stosowania po umyciu twarzy i maseczkę Lush Rosy Cheeks (która zasługuje na osobny wpis). Z odpowiednim żelem i zmniejszoną prędkością szczoteczka spisuje się świetnie, a moja skóra nie czerwieni tak bardzo jak na początku.
Lunę Mini stosuje zgodnie z instrukcją dołączoną do urządzenia. Szczoteczki nie przyciskam do twarzy, nie szoruję, a jedynie lekko przykładam do twarzy i przesuwam po warstwie żelu. Następnie opłukuje twarz wodą, w razie potrzeby zwilżam wodą termalną. Szczoteczkę myję zwykłym mydłem i delikatnie osuszam ręcznikiem. Całość powtarzam codziennie rano i wieczorem.
Zabieg jest szybki, prosty i przyjemny. Po włączeniu Luna Mini zaczyna wibrować, a światełko przy podstawie zaświeca się. W momencie kiedy trzeba przejść do kolejnej sekcji twarzy szczoteczka wysyła sygnał wibracyjny (pojedynczy), a światełko mruga. Po zakończeniu oczyszczania szczoteczka wysyła kolejny sygnał wibracyjny i świetny (tym razem trzykrotny), ale nie wyłącza się sama (w razie potrzeby możemy kontynuować mycie). Według mnie sygnały te są bardzo wyraźnie i nie sposób ich przeoczyć.

Spis produktów i kuracji jakie stosowałam jednocześnie.

1.       Mycie twarzy i łagodzenie: żel Avene Cleanance do mycia twarzy, woda termalna Avene, maseczka Lush Rosy Cheeks,
2.       Pielęgnacja wieczorna: serum z kwasem migdałowym z serii Iwostin Purritin, krem nawilżający na noc Palmer`s, Cocoa Butter Formula, Night Renewal Cream , krem z masłem kakaowym Avon Care.
3.   Pielęgnacja poranna: krem Avene Cleanance Expert, krem nawilżający Palmer`s, Cocoa Butter Formula, Daily Calming Facial Lotnion.
4.       Demakijaż: płyn dwufazowy do demakijażu oczu Nivea.


Efekty jakie zauważyłam.

Przechodząc do efektów działania urządzenia trzeba zacząć o tego, że po użyciu szczoteczki czuje bardzo przyjemne uczucie dogłębnego oczyszczenia skóry. Dogłębne oczyszczenie widoczne jest zwłaszcza przy wieczornym zmywaniu makijażu. Otóż w moim przypadku na stosowanych płatkach do demakijażu twarzy nie zostaje dosłownie nic. Dotychczas po umyciu twarzy wyłącznie żelem musiałam zużyć ok 5 płatków kosmetycznych, żeby ostatni był wolny od makijażu i zanieczyszczeń. Teraz niemal jak w reklamie przemywam twarz czystym płatkiem. Następnie po kilku dniach zauważyłam różnicę w stanie skóry mojej twarzy. Mam cerę mieszaną co wiąże się ze zwiększoną produkcją sebum w okolicach sfery T. Często w okolicach strefy T świecę się i mam specyficzne uczucie ciężkości na twarzy, którego do tej pory pozbywałam się jedynie po zabiegu kwasowym bądź innym oczyszczającym u kosmetyczki. Stosując Lunę Mini w domu zyskałam matową skórę i uczucie lekkości na twarzy! Kolejnym pozytywnym działaniem Luny jest to, że szczoteczka wpływa pomocniczo przy stosowaniu preparatów kosmetycznych, a mianowicie zwiększa ich wchłanialność.  Odczuwalne jest to zwłaszcza przy preparatach kwasowych. Po dłuższym czasie stosowania zauważyłam, że na twarzy pojawia się mniej wyprysków i zaskórników, zaś rozszerzone pory są mniej widoczne. Nowe niedoskonałości goją się szybciej. Moja twarz w strefie T jest bardziej matowa, zaś skóra twarzy jest bardziej ujednolicona. Generalnie skóra staje przyjemnie gładka, promienna i miła w dotyku.
Tak moje czoło wyglądało w momencie rozpoczęcia testowania 10 stycznia 2016

Tutaj po miesiącu terapii 10 luty 2016

Nos i policzki 10 stycznia 2016
i po 10 luty 2016
Co polubiłam w Lunie Mini:

1. Efekty:
a.       Dogłębnego oczyszczenia skóry już przy pierwszym użyciu.
b.       Lekkości/ pozbycia się ciężkości na twarzy w strefie T już po kilku dniach stosowania.
c.       Pomocniczego działania przy stosowaniu preparatów kosmetycznych – lepsza ich wchłanialność.
d.       Mniejszej liczby nowych wyprysków, zaskórników, a także zmniejszone pory skóry.
e.       Szybszego gojenia się niedoskonałości.
f.        Matowej i ujednoliconej skóry.
g.       Skóry bardziej gładkiej, promiennej, miłej w dotyku.

2. Koszty utrzymania – w trakcie dotychczasowego stosowania (ponad 1 mc) szczoteczkę ładowałam jedynie jeden raz przez ok 1 godzinę. Ponadto trzeba zwrócić uwagę na to, iż Luna nie wymaga specjalnego czyszczenia, przechowywania, wymiany końcówek. 

3. Wysoka jakość wykonania urządzenia i innowacyjny design.

4. Przyjemność używania szczoteczki – masaż twarzy.

5. Urządzenie jest w 100% wodoodporne, dzięki czemu używam go swobodnie pod prysznicem i w wannie.

6. Higieniczność urządzenia – Luna jest wykonana z higienicznego silikonu, co zapobiega gromadzeniu się na niej bakterii.

7. Szczoteczka nie wyłącza się sama po zakończeniu mycia.

8. Lunę Mini można bez problemu sobą zabrać w podróż, (chociaż miło by było gdyby w zestawie znalazł się pokrowiec na urządzenie).

9. Produkt przemyślany od A do Z pod kątem użytkownika - urządzenie jest małe i poręczne, minimalistyczne, łatwo się przechowuje, myje i używa (jeden przycisk), nie trzeba użerać się z wymianą baterii lub też ciągłym ładowaniem. Życzyłabym sobie, żeby wszystkie urządzenia były tworzone w taki właśnie sposób – tak jakby producent wpierw przemyślał wszystko to co może użytkownika wkurzać i wyeliminował to już na wstępie.

Z czym musiałam się liczyć?

1. Cena – szczoteczka nie jest najtańszym produktem na rynku. Odkryłam ją ok roku temu, a przed zakupem powstrzymywała mnie głównie wysoka cena.

2. Początkowo powodowała zaczerwienienie skóry i nadal niekiedy zdarza mi się, że skóra po jej użyciu jest czerwona – gdyby nie to szczoteczka byłaby moim ideałem.

3.Konieczność zmiany dotychczas używanych produktów kosmetycznych (żel, coś przeciwko zaczerwienieniu) – osobiście nie lubię zmieniać kosmetyków, którym ufam ze względu na uzupełnienie pielęgnacji o jakąś nowość.

Ocena czy produkt spełnił moje oczekiwania.

            W mojej ocenie Foreo Luna Mini jest rewelacyjnym produktem. Od dawna nie byłam z niczego tak zadowolona jak z tej właśnie szczoteczki. Odmieniła moją skórę szybko w bardzo pozytywny sposób. Bardzo cieszy mnie to, że dzięki stosowaniu jej na twarzy pojawia się mniej niemiłych niespodzianek, przez co wiem, że mogę przejść do etapu pozbywania się blizn po trądziku, jednocześnie nie musząc martwić się, że za moment pojawią się nowe zmiany. Liczyłam przede wszystkim na dokładne oczyszczanie twarzy i w tej kategorii daje szczoteczce maximum punktów. Po odrobinie starań złagodziłam negatywny skutek w postaci zaczerwienienia skóry. Szczoteczki używam z dużą przyjemnością i nie wyobrażam sobie rozpoczęcia dnia bez porannego masażu nią. Jestem absolutnie zachwycona także tym jak dokładnie przemyślanym pod kątem wygody użytkownika urządzeniem jest Luna Mini.

Moja ocena czy kupiłabym produkt ponownie.

            Uważam, że Luna Mini jest warta zainwestowanych w nią pieniędzy, jednak osobiście gdybym miała zakupić szczoteczkę ponownie zdecydowałabym się na wersję dla skóry wrażliwej (z uwagi na epizody z zaczerwienieniem skóry). Zachęcona tak znakomitym działaniem wersji mini tym razem sięgnęłabym po dużą Lunę 2 –  ulepszoną wersję, która pojawiła się niedawno w sprzedaży – ze względu na dodatkową opcję Anti Aging. 
Dobre doświadczenia z Luną Mini sprawiły, że zainteresowałam się innymi, równie ciekawymi produktami firmy(zwłaszcza szczoteczką do zębów i masażerem okolic oczu) i być może w przyszłości rozwinę swoją kolekcję J. Natomiast gdyby jakimś przypadkiem firma Foreo pokusiła się o stworzenie szczoteczki do oczyszczania skóry głowy, działającej podobnie do Luny to nad zakupem nie zastanawiałabym się nawet minutyJ

A jaka jest Wasza ocena Luny Mini? Czy znacie ten produkt? Czy spodobała się Wam ta szczoteczka? Chętnie odpowiem na wszystkie pytania. 

Pozdrawiam 





***Recenzja tego produktu przedstawia moją opinię i ma charakter wyłącznie informacyjny. Kosmetyki  i produkty stosujecie na własne ryzyko uwzględniając potrzeby i wymagania Waszej skóry. Użycie każdego z produktów powinno się skonsultować z lekarzem, dermatologiem lub kosmetologiem.

You Might Also Like

0 komentarze

Najnowsze wpisy

Szukaj w tym blogu

Blog Archive

POLUB MNIE NA FACEBOOKU